"Chcę lepszego życia, ale mama mi na nie nie pozwala. Wciąż muszę myśleć tylko o niej"

"Chcę lepszego życia, ale mama mi na nie nie pozwala. Wciąż muszę myśleć tylko o niej"

"Chcę lepszego życia, ale mama mi na nie nie pozwala. Wciąż muszę myśleć tylko o niej"

canva.com

"Gdybym powiedziała, że moja mama o mnie nie dbała, to naprawdę bym skłamała. Ojciec odszedł od nas gdy skończyłam 3 lata. Za bardzo nawet go nie pamiętam, bo ograniczył się tylko do płacenia alimentów, a nie odwiedzał mnie wcale. Mama robiła wszystko, żeby niczego mi nie brakowało i odmawiała sobie wielu rzeczy, by spełniać moje marzenia i zachcianki. Nauczyła mnie życia na wysokim poziomie, którego mi teraz brakuje. Chcę lepszego życia dla mnie i dla mojej rodziny, ale moja mama mnie blokuje i nie pozwala mi o nie zawalczyć. Mam wrażenie, że wciąż muszę myśleć tylko o niej".

Reklama

*Publikujemy list od naszej czytelniczki.

Moja mama mocno się poświęciła

Wychowywała mnie sama. Ojcu najwyraźniej zbytnio na mnie nie zależało, bo zostawił nas, gdy skończyłam 3 lata. Nie pamiętam go kompletnie z tamtego okresu, ale mama opowiadała mi, że odwiedzał mnie przez jakiś czas. Później nagle przestał i ograniczał się tylko do wpłacania comiesięcznych alimentów.

Reklama

W pewnym momencie było nam trudno. Mama wniosła o podwyższenie alimentów, a tata powiedział jej wtedy w sądzie, że mogła wysłać sms-a, płaciłby więcej bez żadnych spraw, bo niekoniecznie ma ochotę ją oglądać.

Później już tak robiła. Jak czegoś potrzebowałam, to ojciec to sponsorował. Choć mama starała się z całych sił, żeby niczego mi nie brakowało. Ale czasami trudno było w pojedynkę ogarnąć wszelkie finanse.

Reklama

Doceniałam ją

Nigdy mi niczego nie odmówiła. Choć sama czasem wiedziałam, że moje życzenia są trudne finansowo do spełnienia.

Reklama

Spędzała ze mną czas po pracy i lubiłyśmy sobie poplotkować.

Reklama

Robiłyśmy sobie maseczki z ogórków i popcorn z patelni i włączałyśmy jakieś stare filmy.

Reklama

Wydaje mi się, że zawsze byłyśmy dla siebie przyjaciółkami.

Później założyłam rodzinę i miałam dla niej mniej czasu, ale regularnie ją odwiedzaliśmy, a ona przyjeżdżała też do nas.

Mam trójkę dzieci i choć oboje z mężem pracujemy, to trudno jest za te nasze wypłaty żyć na wysokim poziomie, a ja tęsknię za dobrym życiem.

płacząca kobieta skrywa twarz w dłoniach canva.com

Podjęłam pewną decyzję

Uznaliśmy z mężem, że warto wyjechać za granicę. Choćby na kilka lat. Dorobilibyśmy się i wrócili. Może wreszcie byłoby nas stać na zakup małego domu, a nie tylko na mieszkanie w wynajmowanym, starym mieszkaniu.

Powiedziałam o tym mamie, ale ona odpowiedziała wręcz z pretensjami. Zapytała co z nią w takim układzie? Wyznała, że oczekuje ode mnie, że zawsze będę na miejscu, bo nie jest już najmłodsza i czuje się coraz gorzej i może za chwilę zacznie sobie sama radzić.

No i OK. Ja naprawdę rozumiem to, że może oczekiwać ode mnie opieki. Ale teraz jeszcze jest ten czas, gdy mam siłę, żeby zawalczyć o lepsze życie dla mnie i dla mojej rodziny. Sama też by na tym skorzystała, bo gdybyśmy kupili dom, mogłaby z nami zamieszkać.

Zaproponowałam jej nawet, że może jechać z nami, ale ona uznała, że starych drzew się nie przesadza.

Wypomniała mi też, że tyle w życiu dla mnie poświęciła, a teraz ja wcale o niej nie myślę. Ale przecież myślałam o niej wielokrotnie. Pomagam jej tak dużo, jak tylko się da. I ten jeden raz chciałam zrobić coś, co może poprawić komfort życia nas wszystkim, a ona mnie blokuje.

Naprawdę nie rozumiem, jak tak można?

Klaudyna

Caroline Derpieński na Florydzie — miała pokazać milionera, a pokazała zaplecze... Czy ten związek to ściema? Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/carolinederpienski
Reklama
Reklama