"Partner dostał zaproszenie na wesele kuzynki bez osoby towarzyszącej. A co ze mną?"

"Partner dostał zaproszenie na wesele kuzynki bez osoby towarzyszącej. A co ze mną?"

"Partner dostał zaproszenie na wesele kuzynki bez osoby towarzyszącej. A co ze mną?"

canva.com

"Wydaje mi się, że jestem osobą, którą da się lubić. Zawsze miałam sporo znajomych i przyjaciół, a bliscy mojego partnera, którzy mnie poznali, też lubią ze mną przebywać. Ostatnio jednak Patryk dostał zaproszenie na wesele swojej bliskiej kuzynki bez osoby towarzyszącej. Zaskoczyło mnie to i było mi przykro, gdy mi o tym powiedział. Przecież wszyscy wiedzą, że jesteśmy razem. Ale bardziej to chyba zaskoczyła mnie reakcja mojego partnera".

Reklama

*Publikujemy list od naszej czytelniczki.

Poczułam się odrzucona

Jestem z Patrykiem już naprawdę długo. Tak naprawdę, to trudno powiedzieć ile czasu, bo nigdy nie powiedzieliśmy sobie wprost, że chcemy ze sobą być. Po prostu razem zamieszkaliśmy i kiedy ktoś pytał, to przedstawialiśmy się jako para.

Reklama

Należę chyba do osób, które raczej dadzą się lubić. Zawsze miałam sporo znajomych i przyjaciół, a bliscy Patryka też lubili spędzać ze mną czas.

Kiedy organizowaliśmy jakieś imprezy rodzinne czy na przykład okazjonalne ogniska, nikogo nie pomijaliśmy w zaproszeniach. Nawet jeśli jakiś kuzyn czy kuzynka nie są jeszce po ślubie, a mają partnera czy partnerkę, to byli u nas mile widziani RAZEM.

Reklama

Dlatego zaskoczyło mnie bardzo to, co wydarzyło się ostatnio.

Reklama

Patryk przyniósł zaproszenie na wesele

Ucieszyłam się, bo dosłownie kilka dni wcześniej mówiłam mu, że dawno się nigdzie nie bawiliśmy i fajnie byłoby pójść na jakieś wesele.

Reklama

Patryk zrobił smutną minę i powiedział, że to mi się nie spodoba.

Reklama

Zaczęłam się zastanawiać, co ma mi się nie spodobać. Może kuzynka zaprasza tylko na ślub? Bo wesela nie robi? No trudno. Poszlibyśmy nawet na ten ślub. W końcu to rodzina.

Jednak chwilę później okazało się, że chodziło o coś zupełnie innego. Patryk został zaproszony sam. Bez osoby towarzyszącej.

zaproszenie canva.com

To mnie zaskoczyło

Nie potrafiłam znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak się stało. Ta jego kuzynka często u nas bywała i naprawdę świetnie się dogadywałyśmy, a przynajmniej ja tak to odbierałam.

Poprosiłam Patryka, żeby mi to wyjaśnił. Przecież musiała mu coś powiedzieć.

Okazało się, że młodzi maksymalnie tną koszta, bo nie stać ich na duże wesele. No ale jednak innych kuzynów zapraszają z partnerkami. Wprawdzie to już ich żony, ale przecież my też żyjemy jak małżeństwo, choć jesteśmy jeszcze przed ślubem.

Zrobiło mi się strasznie przykro. Poczułam się pominięta i odrzucona i naprawdę nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego zostałam tak potraktowana.

Szczerze mówiąc, to ja chętnie zapłaciłabym sobie za ten talerzyk. Byłabym otwarta na imprezę składkową i myślę, że wiele osób z rodziny Patryka również podchwyciłoby ten temat.

Ale i tak najbardziej zabolała mnie reakcja partnera, który uznał, że nie może zawieść kuzynki i pójdzie na to wesele, bo rozumie jej sytuację.

Czyli po prostu zwyczajnie pozwolił mnie wykluczyć.

Gdybym był na jego miejscu, nie poszłabym na to wesele. W dodatku jestem przekonana, że gdybym zadecydowała jak on, to obraziłby się na mnie i nie odzywałby się pewnie z miesiąc.

Ja zaakceptowałam jego decyzję, ale nie jest mi z tym dobrze.

Zapytał, czy chcę się wpisać w telegram. Ale w jakim celu? Skoro ja nie jestem liczona jako gość? Nie jestem tam mile widziana, to nie sądzę, żeby kogoś uszczęśliwił mój podpis w telegramie.

Emila

Źródło: instagram.com/styledbymattie
Reklama
Reklama