"To mąż powinien na mnie zarabiać. A ostatnio ciągle dokładam do domowego budżetu"

"To mąż powinien na mnie zarabiać. A ostatnio ciągle dokładam do domowego budżetu"

"To mąż powinien na mnie zarabiać. A ostatnio ciągle dokładam do domowego budżetu"

canva.com

"To mężczyzna powinien utrzymać rodzinę. Wydaję mi się, że to logiczne. Ja mogę wziąć na siebie wszystkie domowe obowiązki. Tak też ustaliłam z mężem. Wiedział, że podoba mi się tradycyjny model rodziny. Niestety, ostatnio przestał spełniać moje oczekiwania i coraz częściej muszę dokładać do domowego budżetu". 

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki. 

Model tradycyjnej rodziny jest właściwy

Zostałam wychowana w tradycyjnej rodzinie. Mam czwórkę rodzeństwa, a więc ogółem było nas pięcioro. Tata pracował na całą rodzinę, a mama się nami opiekowała. Miałam szczęśliwe dzieciństwo, pełne przygód. Nigdy niczego nam nie brakowało. Mieliśmy wiele miłości od rodziców, a to nam rekompensowało drogie zabawki. Byliśmy dla siebie bardzo bliscy.

Reklama

To dlatego sama też chciałam mieć dużą rodzinę. Wiedziałam, że chcę znaleźć mężczyznę, który również szanuje tradycyjny model rodziny i będzie chciał utrzymać dom. Ja mogę gotować, sprzątać i zajmować się dziećmi. To zupełnie naturalne. W końcu udało mi się trafić na Wojtka, który miał podobne poglądy do moich. To się sprawdzało przez długi czas, jednak ostatnio musiałam pójść do pracy.

monety i rośliny canva.com

Reklama

Coraz częściej dokładam do domowego budżetu

Musiałam rozpocząć pracę w osiedlowym sklepie, pomimo realizacji na bieżąco wszystkich domowych obowiązków. To przykre, ale wypłata mojego męża przestała nam wystarczać na podstawowe potrzeby. Nie mówię tutaj o jakichś luksusach czy wakacjach, ale po prostu o opłatach i jedzeniu.

Reklama

Ceny są tak wysokie, że niestety musiałam iść do pracy. Na początku zostawało mi sporo z wypłaty na moje własne wydatki, typu fryzjer czy kosmetyczka. Z biegiem czasu jest jednak coraz gorzej. To dla mnie nie do przyjęcia. Uważam, że Wojtek powinien znaleźć lepszą pracę albo ubiegać się o podwyżkę. On jednak nie chce o tym słyszeć.

Reklama

Mąż nie widzi w tym problemu

Mąż nie widzi problemu w tym, że poszłam do pracy. Jego zdaniem jestem w stanie robić wszystko w domu, zająć się dziećmi, a także mogę zarobić parę groszy. Coś tu nie gra. Nie tak się umawialiśmy!

Reklama

Skoro jest taki mądry, to powinniśmy podzielić się po równo obowiązkami domowymi. On się jednak z tego tylko śmieje. Uważa, że całkiem mnie poniosło i mam się uspokoić, bo tradycyjna żona ma się słuchać męża, a nie wymyślać jakieś dziwne rzeczy. Już mam dość takiego życia, jestem wykończona i nie mam nawet chwili dla siebie.

Tradycjonalistka 

Mama Ginekolog na luksusowym rejsie. Zdradziła, ile kosztuje taka wyprawa. Cena zwala z nóg. Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/mamaginekolog
Reklama
Reklama