Partner czytelniczki przez ponad rok nie chciał przedstawić jej rodzicom, bo miał już żonę

Partner czytelniczki przez ponad rok nie chciał przedstawić jej rodzicom, bo miał już żonę

Partner czytelniczki przez ponad rok nie chciał przedstawić jej rodzicom, bo miał już żonę

"Znam Gracjana już długo. Na tyle długo bym zdążyła poczuć, że to mógłby być mężczyzna mojego życia. Co tu dużo gadać, pokochałam go po prostu i od czasu do czasu wspominałam mu już o ślubie. On zawsze kręcił nosem i mówił, że do niczego nam to niepotrzebne. Kiedy przemyślałam sobie jego argumenty, stwierdziłam, że w sumie ma rację. Mogliśmy mieszkać ze sobą bez ślubu i wieść wspólne życie bez dodatkowej sterty papierków. Jednak wciąż oczekiwałam od niego, że wprowadzi mnie do swojej rodziny. Pozna mnie z rodzicami i innymi, bliskimi osobami. Ale on nie chciał. Wciąż szukał wymówek. Wreszcie odkryłam, dlaczego tak było. Poczułam się bardzo zraniona".

Reklama

*Publikujemy list od czytelniczki.

Jesteśmy parą bardzo długo

Poznałam Gracjana przez internet. Inaczej raczej nie byłoby na to szans, ponieważ on pochodzi z drugiego końca Polski.

Reklama

Na początku przyjeżdżał do mnie raz w tygodniu, a później już u mnie zamieszkał, ale był w domu tak 2-3 dni w tygodniu, ponieważ często jeździł w delegacje i w swoje rodzinne strony.

Nie zabierał mnie ze sobą, bo zawsze miał wtedy coś do załatwienia i nie chciał, żebym w tym czasie była sama.

Reklama

Gracjan poznał moją rodzinę i wszystkich moich znajomych. Świetnie się z nimi dogadywał, ja cieszyłam się, że mają takie super relacje.

Reklama

Też chciałam poznać jego bliskich

Gracjan obiecywał mi od ponad roku, że w końcu zabierze mnie do rodziców. Bardzo byłam ich ciekawa i nie mogłam się doczekać, aż ich poznam.

Reklama

Ale partner zawsze szukał jakiejś wymówki no i za każdym razem ta wymówka była bardzo wiarygodna.

Reklama

W końcu przestałam go prosić o ten wspólny wyjazd. Ale ufałam mu na tyle, że zaczęłam wspominać o ślubie. On reagował ostro na te moje słowa i był bardzo negatywnie nastawiony do tego tematu.

Z czasem uznałam, że w sumie ma rację. Po co nam ten ślub? Możemy żyć razem bez dodatkowych papierków.

Było mi jednak przykro, że nie znam jego rodziny. Zaczęłam zastanawiać się, czy tam wszystko jest w porządku. Może Gracjan miał trudne dzieciństwo? Może to dla niego na tyle bolesne wspomnienie, że wcale nie ma kontaktu z bliskimi?

Postanowiłam to sprawdzić

Partner zawsze, gdy szedł się kąpać, zostawiał telefon w szafce nocnej. Ja nigdy nie odważyłam się go dotknąć, ale tym razem postanowiłam, że jednak to zrobię. Chciałam znaleźć namiary na kogoś, kto mógłby mi opowiedzieć coś więcej o całej sytuacji.

W telefonie służbowym od razu znalazłam smsy od kogoś, kto był podpisany jako "moje Kochanie". Nie zdążyłam zbyt wiele przeczytać, bo Gracjan wykąpał się jak zwykle w 3 minuty. Spisałam tylko numer i postanowiłam, że skontaktuję się z tą osobą, gdy wyjedzie.

Zrobiłam to już następnego dnia i okazało się, że partner miał przede mną sporo rzeczy do ukrycia. Od razu zrozumiałam, dlaczego nie chciał ślubu ze mną. On po prostu miał już żonę. Ona też nie była świadoma tego, co się dzieje.

Obie zostałyśmy zranione, choć ona miała szczęście poczuć się członkiem jego rodziny. A kim byłam ja? Chyba tylko kochanką.

Teraz to my zostałyśmy dobrymi znajomymi i odwiedzamy się regularnie, a Gracjan do tej pory jest sam. I choć nikomu w życiu nie życzyłam źle, to nie chciałabym, żeby on znalazł szczęście u boku jakiejś kobiety. Kara za to, co zrobił, mu się należy.

Ilona

Paulina Krupińska pokazała rodziców. Fani debatują do kogo jest podobna. Zobacz zdjęcia!
Źródło: instagram.com/pkrupinska
Reklama
Reklama