"Moje dziecko dostało nowe uszka. Masakra, coś poszło nie tak"

"Moje dziecko dostało nowe uszka. Masakra, coś poszło nie tak"

"Moje dziecko dostało nowe uszka. Masakra, coś poszło nie tak"

Canva

"Chciałam zrobić córeczce prezent ma Komunię Świętą i podążając za obowiązującą modą, postanowiłam zafundować jej operację plastyczną. Niestety, coś poszło nie tak, bo moja córeczka już od ponad miesiąca płacze z bólu. Co ja najlepszego narobiłam. Tak bardzo żałuję, że poszłam za obowiązującą modą. Nie jestem dobrą matką".

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki.

Zrobiłam dziecku na Komunię Świętą nietypowy prezent

Moja córeczka w czerwcu miała Komunię Świętą. Pochodzimy z bogatej rodziny i Marysia ma wszystko, czego zapragnie, więc długo zastanawiałam się, co jej kupić na urodziny i stwierdziłam, że trzeba podejść do sprawy bardziej hmm całościowo i dać jej coś przyszłościowego. Mąż stwierdził, że może kupilibyśmy małej mieszkanie, ale przecież taka mała dziewczyna nie będzie miała żadnego pożytku z mieszkania. W grę wchodził też samochód i bardzo droga wycieczka. Ostatecznie jednak stwierdziliśmy z mężem, że to nie ma sensu, więc to ja miałam zatroszczyć się o prezent, a potencjalna cena nie grała roli.

Reklama

Wyczytałam w internecie, że teraz jest taka nowa moda na kupowanie dzieciom operacji plastycznej. Ja sama przecież poprawiłam sobie biust i wstrzyknęłam botoks i to zwiększyło moją samoocenę. Pomyślałam, że to naprawdę może być dobry pomysł.

Moja córeczka ma niestety bardzo odstające uszka. Na szczęście nosi długie włosy, więc aż tak tego nie widać, ale jak je zwiąże np. na WF-ie, albo silny wiatr rozwieje jej włosy, to masakra. Ja nie wiem, po kim ona ma aż takie brzydkie, duże i odstające uszy. Postanowiłam zareagować i w tajemnicy kupić córce na Komunię Świętą operację plastyczną uszu. Byłam pewna, że tylko mi podziękuję.

Reklama

Dziewczynkę bolą uszy Canva

Reklama

Co ja narobiłam, moja córka strasznie cierpi

Mąż był temu przeciwny i naprawdę takiego wkurzonego dawno go nie widziałam, ale już było kupione i nie było wyboru. Zresztą sam powiedział, że daje mi wolną rękę. Córeczka strasznie się bała i płakała, ale pocieszałam ją, że tylko mi podziękuję i w końcu nie miała wyboru i się zgodziła.

Reklama

Operacja się udała i wszystko na pierwszy rzut było okej. Niestety, coś chyba poszło nie tak, bo moja córeczka od ponad miesiąca jest na silnych lekach przeciwbólowych, bo ani opuchlizna, ani ból nie chcą minąć. Nie ma dnia, żeby ją to nie bolało. Ostatnio jeszcze od tych silnych leków doszły problemy z bolącym brzuszkiem. Ja już nie wiem, co się dzieje.

Reklama

Tak mi jest przykro, bo ciągle widzę, jak Marysia płaczę i cierpi. Co ja jej najlepszego narobiłam. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że zmieniliśmy lekarza i on stwierdził, że skoro leczenie zachowawcze nic nie daje, to konieczna będzie kolejna operacja. Co ja narobiłam?! Jak mogłam być aż tak nierozsądna....

Ewa

Źródło: AKPA/Podlewski
Reklama
Reklama