"Mąż narzeka, że się starzeję... O co mu chodzi?! Przecież antyki zawsze są w modzie"

"Mąż narzeka, że się starzeję... O co mu chodzi?! Przecież antyki zawsze są w modzie"

"Mąż narzeka, że się starzeję... O co mu chodzi?! Przecież antyki zawsze są w modzie"

Canva

"Po 30 latach razem mojemu mężowi coś się zaczyna w głowie przestawiać... Jeszcze nie odczuł, że przybywa mu lat, a wręcz przeciwnie — z lekko szpakowatymi włosami wyprzystojniał tak, że zaczynają się za nim oglądać młodsze kobiety! Przeżywa drugą młodość i zaczął się wstydzić swojej starzejącej się żony. Za to ja — nadal uważam się za atrakcyjną kobietę, lecz od dawna czuję na karku oddech menopauzy... To naturalna kolej rzeczy, ale nie powód, by własny mąż wypominał mi, że się starzeję! O co mu chodzi? Oby nie to, co na myśl mi przychodzi..."

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki.

Po trzech dekadach małżeństwa mąż przeżywa drugą młodość

Tomasz 30 lat temu ślubował mi miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. I te 30 lat naszego wspólnego życia uważam za udane. Mamy dwoje dorosłych dzieci, jesteśmy zdrowi, mamy gdzie mieszkać i mamy siebie.

Reklama

Choć co do tego ostatniego mam pewne wątpliwości. Mój Tomasz przeszedł ostatnio dziwną metamorfozę... Jakby coś mu się w głowie przestawiło. Kilka lat temu przekroczył pięćdziesiątkę i od tamtej pory zachowuje się, jakby tych lat mu ubywało, zamiast przybywać.

Odkąd ma lekko szpakowate włosy, zaczęły się za nim oglądać młodsze kobiety. Najwyraźniej mu to schlebia. Faktycznie, jest przystojny, może nie jak hollywoodzki aktor, ale czas obszedł się z nim łaskawie...

Reklama

Do tej pory trochę mnie to bawiło, że Tomasz przeżywa drugą młodość. Chyba nie myśli, że któraś z tych dziewczyn zawieszających na nim wzrok na chwilę, byłaby w stanie naprawdę się zainteresować?!

Reklama

Canva

Reklama

Odkąd mąż zauważył spojrzenia młodszych kobiet, czepia się mnie, że się starzeję

Z pobłażliwością patrzyłam na to wszystko, póki mój mąż ograniczał się do samozadowolenia. Ale ostatnio przegiął!

Reklama

Zaczął marudzić, że ja się starzeję, i porównywać mnie z dziewczynami 20 lat młodszymi... Niby najpierw w żartach, ale już ja go znam! Pod tymi jego żarcikami kryje się prawda, której on nie umie inaczej wyrazić...

Gdyby jeszcze miał podstawy do narzekania! Jesteśmy przecież w podobnym wieku (ja jestem od niego o 4 lata starsza).

Ja od dawna czuję na karku oddech menopauzy i uderzenia gorąca, ale czym tu się przejmować. Naturalna kolej rzeczy, której nie da się uniknąć.

Poza tym nadal uważam się za atrakcyjną kobietę. BMI w normie, dbam o siebie, chodzę nawet na fitness. Nie wstydzę się tego, co widzę w lustrze. Włosów też nie zamierzam (na razie) farbować, bo uważam, że mój platynowy blond współgra z pierwszą siwizną. Jestem gorącą, pewną siebie i dojrzałą kobietą.

O co mu tak naprawdę chodzi?!

O co mu chodzi... przecież antyki zawsze są w modzie! Z kobietami, wiadomo, jak z winem — im starsze, tym lepsze... Teraz w końcu możemy cieszyć się damsko-męską bliskością bez presji na dzieci, bo ten etap już za nami.

Zresztą, z mego męża jest taki sam antyk, jak i ze mnie. Odkąd złożyliśmy przysięgę małżeńską, jedziemy na jednym wózku i tyle samo lat nam przybywa. Miałam nadzieję, że kolejne 30 ekscytujących lat jeszcze przed nami!

Nie wiem, co się kryje pod tymi narzekaniami, a ten typ wprost mi nie powie... Oby rzeczywiście się nie okazało, że dał się zauroczyć jakiejś lafiryndzie (bo jak nazwać kobietę, która uwodzi starszego pana z obrączką) i stąd ta nagła antypatia do oznak starości...

Barbara

Źródło: makeoverguy.com
Reklama
Reklama