"Dziewczyna mojego przyjaciela zabroniła mu się ze mną widywać. Nie mogę bez niego żyć"

"Dziewczyna mojego przyjaciela zabroniła mu się ze mną widywać. Nie mogę bez niego żyć"

"Dziewczyna mojego przyjaciela zabroniła mu się ze mną widywać. Nie mogę bez niego żyć"

canva.com

"Znam Maćka od ponad 20 lat. Jesteśmy rówieśnikami i poznaliśmy się jeszcze w piaskownicy. Od tamtej chwili staliśmy się nierozłączni. Dorastaliśmy praktycznie razem i zawsze wiedzieliśmy o sobie wszystko. To taka prawdziwa przyjaźń, o którą w tych czasach naprawdę trudno. Obiecywaliśmy sobie, że nikt i nic nas nie rozłączy. Bliscy mówili nam, że skoro tak super się dogadujemy, moglibyśmy budować związek, ale my mamy takie podejście, że miłość do kobiety czy mężczyzny może przeminąć, a związek może się zakończy. A ta prawdziwa przyjaźń będzie trwała wiecznie, o ile oczywiście odpowiednio się o nią dba. Jakiś czas temu Maciek zaczął się spotykać z pewną dziewczyną. Ona w pewnym momencie zabroniła mu się ze mną kontaktować. Nie podobało jej się, że Maciej wszystko mi opowiadał. Teraz on bardzo ograniczył kontakt ze mną, a ja nie potrafię bez niego żyć i bardzo tęsknię".

Reklama

*Publikujemy list od czytelniczki.

To zdrowa relacja

Budowana latami. Poznaliśmy się w momencie, gdy jeszcze nie ocenialiśmy płci przeciwnej po wyglądzie, zapachu czy sposobie poruszania się.

Reklama

W naszym przypadku zaczęło się od babek z piasku i wspólnej zabawy w piaskownicy. Nasze mamy bardzo się polubiły, dzięki czemu widywaliśmy się dosłownie codziennie i spędzaliśmy ze sobą naprawdę dużo czasu. A później była wspólna szkoła i siedzenie w jednej ławce, no i nocowanki raz u mnie, raz u niego.

Zżyliśmy się z sobą mocno, zwłaszcza że żadne z nas nie ma rodzeństwa. No i staliśmy się dla siebie takim przyszywanym rodzeństwem. Zresztą, ja to zawsze mówię, że przyjaciele są właśnie jak rodzina, ale taka, którą wybraliśmy sobie sami.

Reklama

Mieliśmy nigdy nie tracić kontaktu

Obiecaliśmy sobie to, że cokolwiek by się nie stało, to zawsze w pewien sposób będziemy razem.

Reklama

Zwłaszcza że przez tyle lat wypełnialiśmy sobie nawzajem dzień i to tak od rana do wieczora. A czasem wciąż spotykaliśmy się na nocowanki i wtedy przez całą noc oglądaliśmy seriale.

Reklama

Ja nawet za nikim się nie rozglądałam, bo było mi z Maćkiem na tyle dobrze, że nie potrzebowałam obok innego mężczyzny.

Reklama

Ale on pojechał raz z rodzicami na wesele, gdzie poznał dziewczynę z naszych okolic. Zakochali się w sobie i teraz są razem.

Olka na początku nie miała ze mną problemu, ale w pewnym momencie zaczęła denerwować się, że Maciek wszytko mi opowiada i zażądała, żeby zerwał ze mną kontakt.

smutna kobieta canva.com

Nie wiedział, co ma zrobić

Obiecywał mi przecież, że nigdy nie zepchnie mnie na drugi plan. Ale zależy mu na Oli i wiedziałam, że wybierze ją.

Ciężko było mu to wyznać. Ale w końcu powiedział, że choć jego uczucia dom nie się nie zmieniły, to musimy teraz rzadziej się spotykać i już nie będzie mógł mi streszczać całego dnia.

Poczułam, jakby ktoś wbił mi nóż w serce. Jak ja mam żyć bez Maćka, który przez tyle lat był moim życiem? Przecież niczego złego nie robiliśmy. My tylko ze sobą rozmawialiśmy i spędzaliśmy czas.

Od ponad 3 tygodni Maciej bardzo rzadko się do mnie odzywa, a ja zrozumiałam, że nie mogę bez niego żyć. A co, jeśli on naprawdę nie był dla mnie tylko przyjacielem, a miłością mojego życia? Czuję się tak, jakby umarł najbliższy dla mnie człowiek i naprawdę nie wiem, jak mam sobie z tym poradzić.

Klaudia

Źródło: instagram.com/asiaopozda
Reklama
Reklama