"Ja i mąż mamy wykształcenie wyższe. Zależy nam też na tym, aby nasze dzieci również je miały. Uważam, że edukacja jest bardzo ważna i otwiera wiele ścieżek w życiu każdego człowieka. Teraz jednak Laura nie dostała się na żaden kierunek. To wstyd przed całą rodziną. Nie wiem, co teraz zrobić".
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Studia są dla nas bardzo ważne
Edukacja pełni w naszym życiu bardzo istotną rolę. Wierzę, że każda szanująca się osoba powinna skończyć studia. Dbałam o to, aby córka dobrze się uczyła. Pomagałam odrabiać jej lekcje, płaciłam za korepetycje, namawiałam do tego, żeby angażowała się w życie szkolne. Niestety, to wszystko i tak na nic się zdało.
Laura od początku miała problemy z nauką. Wolniej łapie od swoich rówieśników. Później nauczyła się czytać i liczyć. To dlatego poświęcałam tyle energii, aby wyszła na ludzi. Miała przeciętne oceny, ale udało się jej zdać matury. Ona sama nie chce iść na studia. Cały czas powtarza, że chce zostać fryzjerką. To nie przejdzie. Dla mnie to byłby wstyd, te wszystkie lata nauki poszłyby na marne. Dlaczego miałabym się na to zgodzić?
canva.com
Laura nie dostała się na żaden kierunek
Pomogliśmy Laurze wybrać dobre kierunki studiów, wybraliśmy takie, które mogą jej dać w przyszłości dobrą pracę. Złożyła papiery na kilka różnych uczelni, nawet w odległych zakątkach Polski. Pieniądze nie stanowią dla nas problemu, więc opłacalibyśmy jej mieszkanie, jedzenie i wszystko to, co potrzebuje.
Niestety, ona nie dostała się na żaden kierunek! To dla nas okropny wstyd. Przecież włożyliśmy w to tyle pracy. Teraz chcemy, żeby poprawiła maturę za rok, a ona nawet nie chce o tym słyszeć. Już szuka sobie szkoły, aby zdobyć zawód fryzjera, a przy tym wygląda na szczęśliwą i bardzo podekscytowaną. Jestem załamana.
Jak to będzie wyglądać w oczach rodziny?
Przecież cała rodzina będzie nas wytykać palcami. Jak ona może w ogóle myśleć o tym, żeby w przyszłości pracować jako fryzjerka? Moim zdaniem to cios poniżej pasa, zwłaszcza że oboje włożyliśmy tyle pracy w to, aby ją odpowiednio wykształcić. Jestem zawiedziona podejściem mojej córki i mam nadzieję, że jeszcze je zmieni. Już sama nie wiem, jak do niej dotrzeć i namówić ją do tego, żeby w końcu zaczęła uczyć się do matury.
Ona nie rozumie tego, że dzięki temu miałaby lepsze życie. Po co ma pracować fizycznie, męczyć z klientami? Przecież jest tyle innych sposobów na to, żeby dobrze zarobić. Dlaczego ona tego nie rozumie?
Zawiedziona Matka