„Moja sąsiadka całymi dniami nas podsłuchuje. Nie czuję się swobodnie we własnym domu!”

„Moja sąsiadka całymi dniami nas podsłuchuje. Nie czuję się swobodnie we własnym domu!”

„Moja sąsiadka całymi dniami nas podsłuchuje. Nie czuję się swobodnie we własnym domu!”

Canva

„Byłam cholernie szczęśliwa, gdy znaleźliśmy to piękne mieszkanie na przedmieściach dużego miasta. Urządzone totalnie w moim stylu i z wielkim oknem w salonie. Teraz jestem cholernie wkurzona, bo kobieta, która mieszka tuż obok, całymi dniami nas podsłuchuje”.

Reklama

* Publikujemy list naszej czytelniczki.

A miało być tak pięknie...!

Byłam cholernie szczęśliwa, gdy znaleźliśmy to piękne mieszkanie na przedmieściach dużego miasta. Urządzone totalnie w moim stylu i z wielkim oknem w salonie. Nie wymagało żadnego remontu, mogliśmy wprowadzać się praktycznie od zaraz. Po tylu latach odkładania każdego grosza w końcu wystarczyło nam na porządny wkład własny, dzięki czemu nie musieliśmy wiązać się z bankiem ogromnym kredytem.

Reklama

Teraz jestem cholernie wkurzona, bo kobieta, która mieszka tuż obok, całymi dniami nas podsłuchuje. O niczym nie możemy porozmawiać, nawet plotkowanie z przyjaciółką przez telefon muszę przenosić w czasie do momentu, aż nie wyjdę z domu, nie mówiąc już o chwilach uniesienia z mężem! A miało być tak pięknie...!

Kobieta w babcinym swetrze i warkoczu podczas podsłuchiwania Canva

Reklama

Zamurowało mnie, gdy to usłyszałam

Pewnie zastanawiacie się, skąd we mnie taka pewność, że jesteśmy podsłuchiwani. Wcale bym jej o to nie podejrzewała — starsza, z pozoru sympatyczna pani, zawsze uśmiechnięta i zadbana.

Reklama

Pewnego dnia, gdy mieszkaliśmy tam zaledwie kilka dni, obca kobieta podeszła do mojego synka, zwyczajnie mnie zamurowało!

Reklama

Proszę, Michałku, to ten samochodzik, o którym tak marzyłeś

- powiedziała, wręczając niewielki resorak mojemu synkowi. Po pierwsze, skąd ta kobieta znała jego imię, a po drugie, jakim cudem usłyszała, że poprzedniego wieczoru Michaś rzeczywiście wspominał o czerwonym resoraku, gdy go usypiałam. Nie chciałam wprawiać go w płacz, więc podziękowaliśmy jej i zaprosiłam ją na kawę, żeby się jakoś odwdzięczyć.

Reklama

Pani Teresa jest samotną kobietą

Pani Teresa bardzo się ucieszyła i ani przez moment nie zastanawiała się, czy przyjąć moje zaproszenie. W trakcie rozmowy przyznała, że czuje się bardzo samotna. Jej mąż od dawna nie żyje, a dzieci wyjechały za granicę, zapominając praktycznie o jej istnieniu. Zrobiło mi się jej naprawdę szkoda i postanowiłam, że będę ją czasami odwiedzać, żeby nieco umilić jej czas.

Pewnego dnia sąsiadka zaproponowała, że jeśli chcę pójść z mężem do kina, ona chętnie zostanie z Michasiem. Zaraz, zaraz! Skąd ona wiedziała, że kilka godzin wcześniej właśnie rozmawiałam z nim o najnowszej premierze filmowej, na którą czekam z niecierpliwością?

To przerażające! Nie czuję się swobodnie we własnym domu

Może i pani Teresa jest miła i pomocna, ale to jest zwyczajnie w świecie przerażające! Nie czuję się swobodnie we własnym domu. Od pewnego czasu staram się głośniej puszczać muzykę, ale sama nie wiem, czy to pomoże. Czekam, aż spłacimy ten niewielki kredyt i szukam innego lokum. Jak widać, to miejsce na ziemi nie było mi pisane!

Wściekła Basia

Skończyła 51 lat i była już babcią, gdy urodziła czworaczki! Zobacz, jak jej dzieci wyglądają teraz jako czterolatki. Zobacz galerię
Źródło: instagram.com/quadmummy
Reklama
Reklama