"Nigdy bym się nie spodziewała, że wakacje all-inclusive mogą być aż tak przyjemne. Wiem, że zdradziłam swojego męża i powinno być mi przykro, ale z nie jest. To był naprawdę magiczny tydzień, a ten nowo poznany mężczyzna zapewnił mi wakacje życia. Było bosko".
*Publikujemy list naszej czytelniczki.
Magiczne wczasy w Turcji
W tym roku nie wyjeżdżałam z mężem na wczasy. Ciągle się z nim kłócę, bo on by tylko siedział przed tym telewizorem i pił to piwo i nic więcej. Już kilka razy go namawiałam, żebyśmy pojechali na wczasy all-inclusive, ale on za każdym razem mi odmawiał, bo boi się latania samolotem. On by tylko wyjeżdżał nad polskie morze i góry, a ja już mam tego dość.
W tym roku powiedziałam basta i wybrałam się na zasłużony urlop z moją przyjaciółką Jolą. Kumplujemy się od liceum i mogę jej ufać, więc z wielką chęcią ze mną pojechała.
Wybrałyśmy Turcję 7 dni za 2 tysięcy złotych od osoby w hotelu pięciogwiazdkowym. Muszę przyznać, że byłam bardzo podekscytowana, ale takich atrakcji się nie spodziewałam.
Hotel z trzema basenami i pięcioma restauracjami. Jedzenia i picia mnóstwo, że aż się nie dało tyle zjeść.
Codziennie fajne animacje i blisko do centrum miasta, gdzie można nawet pójść na dyskotekę. Muszę przyznać, że to za sprawą jednej z tych dyskotek pobyt był aż tak magiczny...

Na wakacjach w Turcji zdradziłam męża z pięknym obcokrajowcem
Poszliśmy na jedną z takich "imprez" już pod koniec wczasów i ja nie pamiętam, kiedy aż tak zabalowałam. Wypiłam zdecydowanie za dużo tych truneczków i stałam się bardziej śmiała niż wcześniej. Pamiętam, że w pewnym momencie podszedł do nas turecki mężczyzna - na oko koło 35 lat, a więc tak z 10 lat młodszy od nas i zaczął nas podrywać. Pewnie nie uwierzycie mi na słowo, ale on był tak bardzo przystojny, wysoki, wysportowany i pachnący. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek wcześniej widziałam aż tak pięknego mężczyznę.
No i stało się - koleżanka wróciła do hotelu, ale sama, bo ja w tym czasie mu uległam i to naprawdę było magiczne doświadczenie. Przy mężu nigdy nie czułam aż takiego pożądania i takiego ognia, bo gdzie tam mojemu łysiejącemu Sebastianowi z brzuszkiem do takiego mężczyzny, jak ten z Turcji.
Ten Turek chciał potem ode mnie nr telefonu, ale tego już mu nie dałam, gdyż potraktowałam to jako przygodę, bo jakby nie patrzeć, to mam jednak męża.
Muszę się przyznać, że to były naprawdę magiczne wczasy i gdy ktoś pyta mnie, czy warto było szaleć tak, odpowiadam - pewnie, że było warto i z chęcią jeszcze bym to kiedyś powtórzyła! To serio były extra boskie wakacje! Polecam gorąco każdej kobiecie, która waha się w takich sytuacjach!
Anja