"Mój synek ma już dwadzieścia dwa lata i do tej pory nie przyprowadził do domu żadnej dziewczyny. Ja oczywiście chcę dla niego jak najlepiej. Jest nieśmiały, ale za to bardzo przystojny. Musi mieć partnerkę idealną. Znalazłam kandydatkę, która na pewno wpadnie mu w oko".
*Publikujemy list od czytelniczki
Mój syn to niezłe ciacho
Mój synek jest jedynakiem. Ma już dwadzieścia dwa lata - ale ten czas szybko leci. Całkiem niedawno był jeszcze małym, słodkim chłopcem, a teraz to już prawdziwy mężczyzna. Nie mogę się na niego napatrzeć. Naprawdę świetnie wygląda. Jest przystojny, zupełnie jak jego ojciec. Wysoki i postawny. Regularnie ćwiczy na siłowni, więc może pochwalić się wysportowaną sylwetką. Uważam, że dziewczyny na pewno oglądają się za nim na ulicy. Przecież on wygląda po prostu świetnie!
Niezłe z niego ciacho, a nigdy nie przyprowadził do domu żadnej dziewczyny. Problemem jest chyba to, że jest po prostu nieśmiały. Kompletnie nie widzi tego, jak dobrze wygląda. Nie ma odwagi, aby poderwać jakieś dziewczyny. Widać, że to mu ciąży. Pewnie już chciałby znaleźć sobie drugą połówkę.
canva.com
Znalazłam mu idealną kandydatkę na narzeczoną
Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Przecież mój syn nie może być tak długo singlem. Takie geny nie mogą się zmarnować. Już powoli myślę o tym, że chciałabym mieć wnuki. Bardzo bym go wspierała w ich wychowaniu. Poza tym byłabym też świetną teściową.
Postanowiłam, że znajdę mu idealną kandydatkę na narzeczoną. To ważne, żeby była nie tylko mądra i zaradna, ale też bardzo ładna. Na pewno na takiej dziewczynie zależy mojemu synowi. Znalazłam mu idealną kandydatkę. To córka mojej koleżanki. Myślę, że świetnie by do siebie pasowali. Trzeba to wykorzystać i jak najszybciej ich ze sobą poznać.
Mam nadzieję, że mu się spodoba
Już planuję randkę w ciemno. Póki co mój syn o niczym nie wie. Chcę go postawić przed faktem, ponieważ inaczej może stchórzyć w ostatnim momencie. A przecież nie możemy sobie na to pozwolić. Zegar tyka, więc Dawidek powinien czym prędzej poznać swoją przyszłą żonę.
Mam nadzieję, że wybrana przeze mnie kandydatka przypadnie mu do gustu. Tamta dziewczyna jest po rozstaniu, więc całkiem niedawno została sama. Jest odważniejsza i bardziej doświadczona od mojego syna. Może to doda mu otuchy?
Troskliwa Matka