"Moja mała córeczka bardzo często choruje. Niestety, nie mam na to wpływu. Łapie wirusy, cały czas ma albo katar, albo kaszel. Jest mi z tym bardzo ciężko. Teściowa twierdzi, że to moja wina, a mi ręce opadają. Tylko mnie dołuje tymi komentarzami. Jak jej wytłumaczyć, żeby dała mi spokój?"
*Publikujemy list od czytelnika
Moja córka ciągle choruje
Już mam dość tego, że moja córeczka jest cały czas chora. Maleństwo ma zaledwie pół roku, a już dotychczas byłyśmy dwa razy w szpitalu. Co chwilę ma katar albo kaszel, czepiają się jej wszystkie możliwe cholerstwa, a ja robię wszystko, żeby jej pomóc. To jednak błędne koło, w ogóle nie ma odporności i cały czas odwiedzamy lekarzy.
Już poszukałam najlepszych specjalistów. Chodzimy do pediatry prywatnie, bo przecież na NFZ nie udało się nam wyleczyć naszego skarba. Nie chcę podawać dziecku antybiotyków, bo to tylko jeszcze bardziej osłabi jej organizm. Próbuję już wszystkiego, chwytam się wielu sposobów. Ona chyba po prostu musi swoje odchorować.
canva.com
Teściowa uważa, że to moja wina
Teściowa uważa jednak, że to wszystko jest moją winą. Jej zdaniem to ja doprowadzam do chorób mojej małej córeczki. Co jest powodem? Nie zakładam jej skarpetek, poza tym jej nie przegrzewam. Matka mojego męża uważa, że powinnam ją zdecydowanie cieplej ubierać.
Jest mi przykro, że tak sądzi, bo ja przecież bardzo dbam o moje dziecko i cały czas czytam najnowsze badania. Jestem na bieżąco z opiniami ekspertów, którzy zgodnie twierdzą, że dziecka nie należy przegrzewać. Oczywiście teściowa wie lepiej i to ja jestem ta najgorsza. Za każdym razem, kiedy u nas jest, powtarza, że powinnam inaczej wychowywać córkę, że to przeze mnie choruje. A najlepiej, to nie powinnam jej szczepić! Podobno to szczepionki są też wszystkiemu winne.
Już mam dość tych komentarzy
Szczerze mówiąc, już mam dość tych komentarzy. Przecież robię wszystko co w mojej mocy, żeby dziecko czuło się lepiej i nie chorowało, a teściowa tak źle mnie ocenia. Najgorsze jest to, że mąż nie widzi w tym problemu. Nie chce stanąć po mojej stronie. Jego zdaniem, powinnam to sama sobie wyjaśnić z teściową. Nie mam od niego wsparcia i czuję się z tym naprawdę fatalnie. Przykro mi, że tak to wszystko wygląda.
Zła Matka