Czytelniczka po latach przemocy ze strony pierwszego męża nie czuje już miłości do starszego syna Błażeja

Czytelniczka po latach przemocy ze strony pierwszego męża nie czuje już miłości do starszego syna Błażeja

Czytelniczka po latach przemocy ze strony pierwszego męża nie czuje już miłości do starszego syna Błażeja

canva.com

"Mam dwóch synów. Jednego z pierwszego małżeństwa, drugiego z drugim mężem. Ostatnio zrozumiałam, że do starszego nie mam pozytywnych uczuć, które przecież kiedyś we mnie były. On był moim oczkiem w głowie i sprawiało mi radość bycie jego mamą. Jednak wiele się zmieniło. Na początku czułam do niego tylko niechęć. Myślałam, że może to w związku z okresem dojrzewania, dzieci wtedy są trudniejsze. Ale zdałam sobie sprawę, że przecież on wcale się nie zmienił. Wciąż traktuje mnie tak samo, odzywa się do mnie z szacunkiem, stara się dbać o moje potrzeby. Poprzestawiało mi się w głowie kompletnie i ja już wiem dlaczego. Da się coś z tym zrobić?"

Reklama

*publikujemy list od czytelniczki

Kiedyś było inaczej

Jak Błażej się urodził, oszalałam na jego punkcie. Był dla mnie największą motywacją i światełkiem w tunelu. Ja wreszcie miałam powód, żeby wyjść z domu, czy jakkolwiek się ogarnąć.

Reklama

W czasie ciąży było mi ciężko. Zresztą już nawet przed ciążą. Mój mąż nie był dla mnie dobry. Zdarzało mu się mnie uderzyć, a krzyki były na porządku dziennym.

Miewałam takie chwile, że myślałam sobie, że lepiej, żeby mnie nie było.

Reklama

Ciąża to był przypadek. Żadnemu z nas nie była na rękę. Ja byłam wręcz załamana, kiedy okazało się, że noszę pod sercem dziecko.

Reklama

Ale musiałam to przetrwać, a później urodzić. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że gdy zobaczyłam Błażeja, zalały mnie pokłady miłości. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułam.

Reklama

Stał się dla mnie oczkiem w głowie

Od tamtej pory znów wstawałam z uśmiechem na twarzy, czego mój mąż chyba nie mógł znieść.

Reklama

Sam też pokochał tego chłopca, choć kiedy wypił za dużo, przestawał być nim zainteresowany.

Ale ja naprawdę odżyłam. Wyjeżdżałam z małym pociągiem do bliskich, a wcześniej tylko siedziałam w domu. I pewnego dnia, gdy piłam z mamą kawę na tarasie, uświadomiłam sobie, że mogłabym tak żyć zawsze. Wystarczy, że odejdę od męża.

Już się go nie bałam, choć wyrządził mi tyle zła. Po prostu się spakowałam i odeszłam.

Krótko po rozwodzie poznałam obecnego partnera, z którym później wzięłam ślub i mam z nim drugiego syna.

kobieta na tle zachodu słońca canva.com

Po pewnym czasie coś zaczęło się psuć

Ja za często porównywałam drugiego męża, do pierwszego, a on przez to cierpiał. Poszłam więc na terapię, na której uświadomiłam sobie, jak bardzo nienawidzę mojego oprawcę.

Terapia wciąż trwa, a ja niby żyję w szczęśliwym związku, z cudownymi synami u boku, ale ostatnio odsuwam od siebie Błażeja. Nie wiedziałam dlaczego, ale już zrozumiałam, że to przez to, jak bardzo staje się podobny do ojca.

Nie potrafię zabić w sobie negatywnych uczuć do niego, a tych pozytywnych już we mnie nie ma. Martwię się, że to kompletnie zepsuje nasze relacje.

Mój drugi mąż bardzo kocha Błażeja i traktuje go jak własnego syna. My naprawdę mamy szansę być zgraną, a wręcz przykładną rodziną. Tylko czy ja będę w stanie wyleczyć swoją głowę?

Moja psychoterapeutka mówi, że samo zauważenie przeze mnie problemu jest już drogą do zażegnania go. Ale ja i tak boję się, że między mną a Błażejem już nigdy nie będzie tak samo.

Karolina

Halina Mlynkova pokazała syna! Piotr Nowicki skończył 18 lat! Jak wygląda?
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama