"Kupuję używane rzeczy dla mojej córki. Teściowa to krytykuje"

"Kupuję używane rzeczy dla mojej córki. Teściowa to krytykuje"

"Kupuję używane rzeczy dla mojej córki. Teściowa to krytykuje"

canva.com

"Dzieci tak szybko rosną. Po co kupować im nowe ubrania, skoro zaraz i tak będą na nie za małe? Poza tym to wszystko jest takie drogie. Dlaczego mam inwestować tyle pieniędzy, skoro mogę kupić coś używanego, a później dalej to sprzedać? Czasami udaję mi się nawet na tym zyskać. Niestety, teściowa to krytykuje, a ja już mam dość jej przytyków". 

Reklama

*Publikujemy list od czytelnika 

Kupuję używane ubrania dla córki

Obecnie wszystko jest takie drogie, że nie widzę potrzeby, aby jeszcze przepłacać. Skoro mogę na czymś zaoszczędzić, to dlaczego nie skorzystać z tej możliwości? Moja mała córeczka ma wszystko to, czego dusza zapragnie. Kupuję jej jednak używane ubrania. Często chodzę do lumpeksów lub zamawiam je online na znanych platformach. Uważam, że to dobry wybór. Moje dziecko zawsze wygląda schludnie, a ja nie muszę się martwić, że nie wystarczy mi pieniędzy na inne potrzeby rzeczy.

Reklama

Poza tym to się po prostu opłaca. Przecież ja później znów sprzedaje to ubranka i mogę nawet na nich zarobić. Zawsze wybieram markową odzież, często z najnowszym kolekcji. Zyskuję na tym, a moja córeczka i tak świetnie wygląda. Po co mam przepłacać?

kolorowe ubrania na wieszaku canva.com

Reklama

Teściowa to krytykuje

Moja teściowa jednak nie rozumie, że to dobry wybór. Jej zdaniem chce zaoszczędzić na dziecku. A przecież wcale tak nie jest. Dla siebie również kupuję głównie używane ubrania. Matka mojego męża twierdzi, że Amelka powinna mieć tylko nowe ubrania, najlepiej z sieciówek. Sama jej takie kupuje. Ja na pewno nie będę tego robić. One niszczą się po kilku praniach. Znacznie bardziej ekonomicznie, a przede wszystkim wygodniej i lepiej dla środowiska jest kupować używane rzeczy. Teściowa nie powinna się w to wtrącać. Ona jednak zupełnie nie rozumie mojego podejścia do życia i jest mi z tym bardzo przykro.

Reklama

Jak mogę się jej odgryźć?

Już mam dość słuchania jej ciągłych przytyków. Chciałabym się jej jakoś odgryźć, jednak nie bardzo mam na to pomysł. Chcę, żeby weszło jej w pięty. Wtedy już nie będzie rzucać głupich komentarzy i w końcu się ode mnie odczepi.

Reklama

Mąż oczywiście nie chce się w to wtrącać. Jego zdaniem teściowa nie robi nic złego, tylko wyraża swoją opinię, a ja przecież nie muszę jej słuchać. Jednak nie potrafię tak po prostu tego do siebie nie dopuszczać.

Reklama

Zakupoholiczka

Ryszard "Szczena" z "Chłopaków do wzięcia" zabawił się w stylistę. Aśka przeszła metamorfozę
Źródło: instagram.com/ryszarddabrowski
Reklama
Reklama