"Moja żona to wspaniała kobieta i naprawdę lepszej nie mogłem sobie wymarzyć. Daria jest bardzo dobrą dziewczynę, ale ma przykrą przypadłość, która uaktywnia się po spożyciu alkoholu".
*Publikujemy list naszego czytelnika.
Daria zawsze była rozrywkową dziewczyną
Darię poznałem na studiach. Na początku nie zwracałem na nią uwagi, bo bardzo imprezowała. Potem jednak jakoś tak zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i zbliżać się do siebie. Spędzaliśmy razem dużo czasu i chodziliśmy na fajne spacery.
Na początku jednak nie weszliśmy w związek, tylko mieliśmy relację czysto koleżeńską.
Pewnego dnia jednak Daria piła samotnie wino w swoim mieszkaniu i zaprosiła mnie, żebym przyjechał ją odwiedzić. No pojechałem i od tego momentu byliśmy już parą.
Daria była bardzo namiętną i spontaniczną dziewczyną, która potrafiła mnie zaskoczyć. Ja to jestem raczej taki statyczny i przewidywalny, ale przy niej polubiłem niespodzianki, a szczególnie te wspólne wyjazdy pod namiot.
Po dwóch latach naszego związku, coś się zaczęło wypalać i przyszła smutna proza życia, więc aby temu przeciwdziałać, postanowiłem się oświadczyć.
Daria przyjęła moje oświadczyny i rzeczywiście to na nowo rozpaliło nasze uczucie. Trzeba jednak przyznać, że moja przyszła żona lubiła imprezy, na które zapraszała bardzo dużo ludzi. Nie da się ukryć, że jest to bardzo towarzyska kobieta, która nigdy nie wylewała za kołnierz, co czasem sprawiało, że pojawiały się między nami kłótnie.

Daria mnie zdradza
Daria i ja bardzo dobrze się dogadujemy i o wszystkim sobie mówimy. Muszę jednak przyznać, że jak powiedziała mi, że mnie zdradziła, to było mi bardzo przykro. Prawie się załamałem, ale w końcu jakoś to sobie wytłumaczyłem i zracjonalizowałem.
Przecież doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że zdrada nic dla niej nie znaczyła, bo Daria sama przyznała, że mnie i tylko mnie kocha. Poza tym ja wiem, że moja żona ma taką przypadłość, że wystarczy, że wypije dwa kieliszki alkoholu i robi się strasznie hmmm łatwa i otwarta, jeśli wiecie, co mam na myśli.
Drugim razem, jak Daria mnie zdradziła z kimś innym, to także mi o tym powiedziała. Wybaczyłem jej i kolejną zdradę też jej wybaczę, chociaż jej o tym nie powiedziałem. Na swój sposób nawet to rozumiem, bo moja kobieta ma bardzo wysokie libido i potrzebuje tego aż tak dużo, więc póki ze mną jest i będzie mi o tym mówić, to ja jej będę wybaczać.
Wychodzę z założenia, że to tylko fizyczność, a są przecież znacznie ważniejsze sprawy. Poza tym moja żona naprawdę jest dobrą kobietą i chociaż wierność fizyczna nie jest jej najmocniejszą stroną, to zawsze jest taka dobra, opiekuńcza i umie zatroszczyć się o dom rodzinny. A może powinniśmy postarać się o dziecko i wtedy Daria przestanie mnie zdradzać? Jak myślicie? Proszę was o jakieś pomocne komentarze.
Jacek