"Od miesiąca umawiam się z fajną dziewczyną. Już na pierwszej randce przypadliśmy sobie do gustu, ona też jest mną zauroczona. Po kolejnych spotkaniach nabieram coraz większego przekonania, że chyba w końcu trafiłem na kobietę, która mogłaby w przyszłości zostać moją żoną. Pierwszy raz w życiu coś takiego poczułem! Mamy wspólne zainteresowania, dobrze nam się rozmawia, czas mija nam szybko... Były już pocałunki, spacery, kwiaty. Wszystko układało się świetnie aż do momentu, kiedy ona postanowiła wyznać mi swoją przeszłość..."
*Publikujemy list od czytelnika.
Moja dziewczyna jest kobietą z przeszłością
Na ostatniej randce zabrałem ją na elegancką kolację do restauracji. Wypiliśmy trochę wina, rozluźniliśmy się, a mojej dziewczynie nagle zebrało się na wyznania... Wolałbym nigdy nie usłyszeć tego, co wtedy mi powiedziała. Do dziś nie mogę wyjść z szoku i nie wiem, co mam o tym myśleć.
Otóż moja partnerka postanowiła zwierzyć mi się ze swojej przeszłości damsko-męskiej. Asia ma 28 lat. Ja jestem od niej o dwa lata starszy i do tej pory miałem tylko dwie dziewczyny. Były to stałe związki, w które byłem mocno zaangażowany i po rozstaniu potrzebowałem czasu, żeby dojść do siebie. Asia, jak się okazało, jest po sześciu dłuższych związkach, które trwały od kilku miesięcy do dwóch lat. Już to wprawiło mnie w osłupienie, że tak młoda kobieta nie mogła się zdecydować, z kim chce się spotykać na stałe, i tak szybko rozpoczynała kolejny związek.

Spotykam się z kobietą, która lubi przygodne relacje
Okazało się, że to był dopiero początek tej historii... Prócz dłuższych związków moja dziewczyna ma za sobą bowiem siedem albo osiem przygodnych znajomości, które kończyły się na dwóch, trzech spotkaniach, najczęściej seksem. Opowiedziała mi, że zdarzało jej się pójść z facetem do łóżka już na pierwszej randce. My mamy za sobą 10 randek i jak dotąd w ogóle nie było tego tematu! Poczułem się dziwnie. Nie mam pojęcia, kiedy ona w ogóle znalazła czas na tylu partnerów... Ja jestem typem człowieka, który nie szuka wrażeń i nie chce nikogo ranić. Przygodne znajomości nigdy mnie nie interesowały. Moje poprzednie dziewczyny też miały raczej normalne, oszczędne relacje damsko-męskie, nie tak jak Asia.
Ona zapytała mnie, z iloma kobietami byłem
Mam wrażenie, że cała ta opowieść wynikiem tego, że na poprzedniej randce Asia zapytała mnie, z iloma kobietami byłem. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że z dwiema, po czym temat się urwał. Ona po powrocie do domu przemyślała sprawę i postanowiła być ze mną szczera. Chciała, żebym od początku wiedział o jej przeszłości, bo bardzo jej na mnie zależy. Mówi, że poczuła do mnie coś szczególnego...
Teraz zupełnie nie wiem, co mam o tym myśleć. Pogubiłem się w tej sytuacji. Naprawdę myślałem, że w końcu los się do mnie uśmiechnął i postawił mi na drodze piękność, która kiedyś może zostać matką moich dzieci.
Czy dla mnie Asia zmieni się i będzie w stanie stworzyć naprawdę stały związek? Czy przy pierwszej przeszkodzie ona zostawi mnie, bo braknie jej cierpliwości do tego, żeby wspólnie budować coś, co przetrwa lata...? Boję się, że za dwa miesiące stanę się kolejnym numerkiem na jej liście facetów, z którymi kiedyś się spotykała...
Zdezorientowany trzydziestolatek