"Mój chłopak oświadczył, że jedzie na majówkę z kolegami. A co z naszymi planami?!"

"Mój chłopak oświadczył, że jedzie na majówkę z kolegami. A co z naszymi planami?!"

"Mój chłopak oświadczył, że jedzie na majówkę z kolegami. A co z naszymi planami?!"

Canva

"Mariusz najpierw obiecywał, że spędzimy razem cudowny tydzień – tylko my, zaszyci w domu, będziemy całymi dniami jeść pizzę i oglądać seriale. Taki był plan. Ostatnio nie mieliśmy dla siebie zbyt wiele czasu, dlatego tym bardziej się cieszyłam na wolne dni. Tymczasem Mariusz, na dzień przed długim weekendem oświadczył, że dostał zaproszenie i jedzie z kolegami na Mazury. Jestem zdruzgotana i myślę o rozstaniu."

Reklama

*Publikujemy list naszej Czytelniczki

Mój wymarzony partner

Mariusz jest moim wymarzonym facetem. Świetnie się dogadujemy, jest nam razem dobrze. Rok temu, po pół roku znajomości, zamieszkaliśmy razem. Na początku, jak to w związku, mieliśmy małe spięcia, ale wszystko się jakoś ułożyło. Jednak ostatnio zauważyłam, że coraz bardziej się od siebie oddalamy. Może to przez pracę – przez ostatnie pół roku Mariusz praktycznie codziennie zostawał w pracy po godzinach. Ja też miałam ciężki zawodowy czas. Dlatego tak bardzo liczyłam na wspólny wolny tydzień.

Reklama

Majówkę zaplanowaliśmy już ponad miesiąc temu. Specjalnie zrezygnowaliśmy z wyjazdów, żeby spędzić ten czas razem w domu. Mieliśmy zamawiać pizzę, oglądać seriale i nie wychodzić w ogóle z łóżka. Zapowiadało się fantastycznie! Już kupiłam specjalnie na tą okazję komplet nowej bielizny i wybrałam seriale i filmy, jakie będziemy oglądać.

Kobieta w dresie siedzi na łóżku i płacze Canva

Reklama

Wielkie rozczarowanie

Aż tu nagle Mariusz wrócił z pracy tuż przed majówką w iście szampańskim humorze i oznajmił, że dostał zaproszenie od dawnych znajomych i jedzie na Mazury, ale niestety nie może mnie ze sobą zabrać, bo to tylko męski wyjazd.

Reklama

No wiesz kochanie, bekanie, picie i łowienie ryb z kolegami. Takie klimaty. Nie spodobałoby ci się

- przekonywał Mariusz, wrzucając ubrania do plecaka.

Reklama

Byłam w szoku. Tyle czasu się umawialiśmy, specjalnie dla niego wzięłam wolne, a on sobie nic z tego nie robi?

Reklama

Jak to? A co z naszymi planami

- zapytałam.

No przecież nigdzie się nie wybieraliśmy, zaproś sobie jakąś koleżankę, jak mnie nie będzie i zrobicie sobie babski wieczór. A my odbijemy sobie następnym razem

- powiedział radośnie.

Byłam w takim szoku, że nie wiedziałam, co mam mu powiedzieć. Nagadałam mu, że jest beznadziejny i zamknęłam się w sypialni. Przepłakałam na łóżku 3 godziny, a kiedy wyszłam, już go nie było. Stwierdziłam, że nie będę marnować czasu i skoro on sobie znalazł tak szybko lepsze ode mnie towarzystwo, to ja też sobie znajdę.

Otarłam łzy, wyjęłam wino z lodówki i zainstalowałam Tindera. W ciągu godziny miałam już 10 nowych kontaktów. Na pewno znajdę sobie lepsze towarzystwo niż Mariusz.

Karina

Oznaki toksycznej relacji
Źródło: Unsplash
Reklama
Reklama