Mirek z aplikacji randkowej wrzucił swoje zdjęcia sprzed 10 lat. Czytelniczka zarzuciła mu na spotkaniu kłamstwo

Mirek z aplikacji randkowej wrzucił swoje zdjęcia sprzed 10 lat. Czytelniczka zarzuciła mu na spotkaniu kłamstwo

Mirek z aplikacji randkowej wrzucił swoje zdjęcia sprzed 10 lat. Czytelniczka zarzuciła mu na spotkaniu kłamstwo

Canva.com

"Od kilku miesięcy jestem singielką i aktywnie z tego korzystam! Znalazłam prosty i skuteczny sposób na miłe spędzenie czasu z mężczyznami i wcale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia! Od pewnego czasu umawiam się z chłopakami na aplikacji randkowej sami, wiecie, na co. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam, ale jak to się mówi, zawsze jest ten pierwszy raz. Randka z Mirkiem była inna niż wszystkie".

Reklama

*Publikujemy list od czytelniczki.

Umawiam się z chłopakami z aplikacji randkowej

Mam 30 lat i od kilku miesięcy jestem singielką i szczerze mówiąc bardzo mi z tym dobrze! Wcześniej przez 2 lata byłam w związku i było już bardzo poważnie. Szczerze mówiąc, myślałam już, że to ten jedyny, jednak wszystko posypało się jak domek z kart, gdy ze sobą zamieszkaliśmy.

Reklama

W każdym razie od niedawna mieszkam w końcu sama — do tej pory albo wynajmowałam mieszkanie z koleżanką, albo mieszkałam z facetem. W końcu więc jestem na swoim, no i mogę zapraszać facetów do siebie, jeśli wiecie, co mam na myśli.

To moja dobra kumpela wpadła na pomysł, żebym założyła konto na aplikacji randkowej i trochę się zabawiła. No i tak się w to wciągnęłam, że od jakiegoś czasu regularnie umawiam się z chłopakami, sami wiecie na co. I nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia!

Reklama

młoda kobieta w szortach i białej koszuli na plaży Canva.com

Reklama

Mam naprawdę ułatwione zadanie, bo większość facetów na tej apce to umięśnieni aspirujący influencerzy i sportowcy, więc wyglądają świetnie i jest z nimi, o czym pogadać. Mają pasje, świetne ciało i mało czasu. Oni nie szukają związku i ja też nie, więc idealnie do siebie pasujemy.

Reklama

Zazwyczaj wygląda to tak, że się maczujemy, on mi wysyła jakieś odważniejsze zdjęcia, aż nabiorę pewności, że to nie żadna ściema i to naprawdę jest on, a nie jakiś inny model z internetu. Trochę flirtujemy, aż w końcu spotykamy się. Jak wszystko zagra i na spotkaniu gada się tak fajnie, jak w apce, to idziemy albo do mnie, albo do niego i miło spędzamy czas.

Reklama

Czasami spotkamy się jeszcze raz, ale rzadko, bo po co, skoro można złowić jakieś świeże mięsko? Nie tylko faceci są łowcami, to stereotyp! Kobiety również chcą zdobywać nowe!

Gdy spotkałam się z Mirkiem, chciałam uciec

Gdy zaczęłam pisać z Mirkiem, myślałam, że będzie tak samo, jak do tej pory. Trochę pogadaliśmy, on mi wysłał zdjęcia, ale fakt, że jakieś niewyraźne, ale nie drążyłam! Teraz wiem, że zjadła mnie rutyna i to był błąd!

Umówiliśmy się na spotkanie na starówce. Miał na mnie czekać z różą w ręku, w razie gdybyśmy się nie poznali.

Wyfiokowałam się i poszłam na starówkę. Pod kolumną czekał tylko 1 facet z różą, ale wyglądał zupełnie inaczej niż ten Mirek ze zdjęcia! Był przygarbiony, kiepsko ubrany i co najważniejsze, o jakieś 30 kg grubszy niż na fotce!

Nie było mowy o tym, żeby doszło do pomyłki, bo come on, umówmy się, jakie jest prawdopodobieństwo, że w tym samym miejscu i o tej samej porze, będzie stał jakiś inny facet z różą?

Gdy dotarło do mnie, jak Mirek naprawdę wygląda, chciałam uciec! I szczerze mówiąc, miałam taki plan! Niestety chwilę przed tym, jak miałam odwrócić się na pięcie i spylić, gdzie pieprz rośnie, on mnie zauważył!

Było już za późno, żeby uciec, więc przemogłam się i podeszłam do niego! Okazało się, że Mirek dodał na apkę swoje zdjęcia tyle że sprzed 10 lat! Wyznał, że ostatnio ma siedzącą pracę, zajada stresy i dlatego tak przytył.

Kłamstwo ma krótkie nogi

Pewnie myślicie teraz, że to będzie jakaś zabawna historia z pouczającym morałem. Że poznałam Mirka bliżej i okazało się, że ma piękne wnętrze, w którym się zakochałam i, że wygląd tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Otóż nie, drodzy państwo! Tutaj was zawiodę!

Powiedziałam Mirkowi, że kłamstwo ma krótkie nogi i nieładnie się zachował w kwestii zdjęć i swojego wyglądu! Dla mnie atrakcyjność fizyczna ma ogromne znaczenie i wcale tego nie ukrywam. Ale jeszcze ważniejsza jest prawdomówność — ja pokazałam mu swoje aktualne zdjęcia i mógł przed spotkaniem realnie ocenić, czy jestem w jego typie, czy nie. Nie widzę więc powodu, dla którego kobieta ma być szczera wobec faceta, a on wobec niej nie!

Pocieszyłam Mirka, że na pewno znajdzie kobietę, której się spodoba taki, jakim jest, ale niech da jej na to szansę i pokaże swoje aktualne zdjęcie! Natomiast kłamstwu mówię stanowcze nie!

30-letnia Blanka wiedząca, czego chce

Olaf Lubaszenko schudł 80 kg. Zmienił w diecie tylko jedną rzecz Zobacz galerię!
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama