"Koleżanka jest za mało czuła do swoich dzieci! Próbowałam jej zwrócić uwagę, to na mnie naskoczyła"

"Koleżanka jest za mało czuła do swoich dzieci! Próbowałam jej zwrócić uwagę, to na mnie naskoczyła"

"Koleżanka jest za mało czuła do swoich dzieci! Próbowałam jej zwrócić uwagę, to na mnie naskoczyła"

Canva.com

"Daria zawsze była nieczuła i ostra wobec innych, czego doświadczyłam na własnej skórze. Teraz ma dwoje dzieci i niestety mam wrażenie, że swoje frustracje przelewa na nie. Kilkukrotnie zauważyłam, że wyżywa się na swoich dzieciach. Ostatnio próbowałam jej zwrócić uwagę, że mogłaby być bardziej czuła. To, co wtedy mi odpowiedziała, wbiło mnie w fotel!"

Reklama

*Publikujemy list od czytelniczki.

Koleżanka zawsze była nieczuła i ostra

Daria jest dość specyficzną osobą. Znamy się od liceum. Odkąd pamiętam, zawsze miała ostre, czasem wręcz chamskie odzywki. Daria potrafiła być niestety ostra także wobec mnie, ale długo uważałam ją za swoją dobrą koleżankę.

Reklama

Raz gdy kupiłam szorty, powiedziała, że mam za grube uda i nie powinnam tak chodzić przy ludziach, bo pokazuję wszystkim swój cellulit! Innym razem skrytykowała mnie za dobór fryzury na studniówkę — stwierdziła, że mogłam się bardziej postarać i jakoś ładniej upiąć włosy, a nie iść w rozpuszczonych.

Jednym słowem Daria potrafiła być oschła i sprawiać, że moja samoocena malała niemal do zera. Przy niej czułam się zawsze niewystarczająco ładna i fajna.

Reklama

Jednak długo tolerowałam jej zachowanie, bo Daria miała inne zalety. Nie chciałam psuć atmosfery między nami, no i zawsze tłumaczyłam sobie, że ona chce dla mnie dobrze, dlatego czasem ma takie "nieprzemyślane" odzywki i po prostu nie umie ubrać tego lepiej w słowa.

Reklama

Koleżanka źle traktuje swoje dzieci

Od liceum minęło już ponad 10 lat. Co prawda Daria poznała fajnego faceta, wyszła za niego za mąż i mają razem dwoje dzieci, ale ona sama niewiele się zmieniła. Myślałam, że miłość i macierzyństwo ją odmienią, niestety jest wręcz coraz gorzej!

Reklama

matka przechodzi z dziećmi przez pasy Canva.com

Reklama

Mam wrażenie, że teraz Daria wyżywa się na swoim mężu i niestety także na dzieciach! Gdy byliśmy razem na wycieczce górskiej i jej córka nie miała już siły iść, Daria, zamiast spokojnie z nią porozmawiać, wydarła się na nią! Potem instruowała swojego synka, że za bardzo grzebie się podczas jedzenia obiadu, no i padło to słynne zdanie, którego nie znoszę:

Jak tam będziesz się dalej zachowywać, oddamy cię do domu dziecka!

Takich zachowań jest sporo. Widać, że Daria łatwo traci cierpliwość i wpada w szał i niestety złość przelewa na dzieci. Ostatnio próbowałam jej zwrócić uwagę, że moim zdaniem mogłaby być bardziej czuła do swoich dzieci, ale Daria wręcz na mnie naskoczyła! Daria od razu się w sobie zagotowała! Odpowiedziała mi sławetne:

Nie masz swoich dzieci, to się nie wymądrzaj!

Może i nie mam swoich dzieci, ale co nieco wiem o życiu i chciałabym, żeby koleżanka mnie czasem wysłuchała. Ona wielokrotnie nie miała oporów, by mówić mi, co ja powinnam w sobie zmienić. Niestety to nie działa w dwie strony! Ja nie mogę krytykować jej zachowania.

Gdyby tego było mało, Daria wyżywa się także na swoim mężu. Ostatnio wyznała mi, że się pokłócili. Mąż powiedział jej, że chciałby, żeby bardziej go doceniała, ona jednak wpadła w szał i powiedziała, że ona nie jest od niedoceniania faceta i jak ma problem ze sobą, to niech idzie do psychologa!

Po raz kolejny powiedziałam jej, że może warto, żeby wysłuchała męża i dla niego również była bardziej miła, skoro o to prosi, ale ona znów mnie uciszyła i odparła, że mam jej nie pouczać i ona wie, jak ma się zachowywać wobec swojego męża. OK, w takim razie, po co mi się zwierza? Ona chce, żeby tylko się z nią zgadzała, nie mam prawa mieć własnego zdania.

Moim zdaniem Daria naprawdę mogłaby nad sobą popracować! Niestety, coraz częściej mam ochotę na urwanie naszej znajomości.

30-letnia Krysia

Najlepsze sposoby na pozbycie się przyjaciół i znajomych.
Źródło: Canva
Reklama
Reklama