"Mój mąż milioner zaproponował mi nagrodę, jeśli się na to zgodzę. Nie dam się przekupić"

"Mój mąż milioner zaproponował mi nagrodę, jeśli się na to zgodzę. Nie dam się przekupić"

"Mój mąż milioner zaproponował mi nagrodę, jeśli się na to zgodzę. Nie dam się przekupić"

Canva

"Jestem w związku małżeńskim z bogatym, wpływowym biznesmenem. Mój mąż Amir bardzo o mnie dba i stara się, żeby absolutnie niczego mi nie brakowało. Ostatnio jednak zaczął mnie do czegoś namawiać, a ja nie chcę się zgodzić, więc on próbuje mnie przekupić. Nigdy się na to nie zgodzę".

Reklama

*Publikujemy list naszej czytelniczki.

Życie prawie jak w bajce

Nie ukrywam, że poznanie Amira było pod dla mnie pod względem wizerunkowym jak wygranie w Lotto. Zawsze chciałam mieć takie życie, jak dubajskie księżniczki, żeby móc sobie pozwolić na rajskiej wakacje w ciepłych krajach i żyć w luksusach — żeby być taką świecącą perłą w koronie mojego wpływowego męża.

Reklama

Zawsze chciałam żyć w małej, boskiej bajce jak prawdziwa księżniczka. Odkąd skończyłam 15-lat, przysięgłam sobie, że spełnię to marzenie. Nie chcę ujawniać tutaj, w jaki sposób poznałam swojego męża, bo ze względu na jego wpływową pozycję na świecie, mogłoby to mu troszkę zaszkodzić. Powiem tylko, że od razu wpadłam mu w oko. Trochę obawiałam się związku z arabskim szejkiem, bo słyszałam jednak różne plotki na ich temat. Głośno jest np. o zdradach mężów z "Arabami".

Amir jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Bardzo się o mnie starał i kupował mi drogie prezenty. Obsypywał mnie kwiatami od stóp do głów, a na spotkania wysyłał za mną prywatny helikopter. Nie dość, że był bardzo przystojny i bardzo o siebie dbał, to jeszcze na dodatek widziałam w jego oczach, że naprawdę mnie kocha.

Reklama

Po kilku miesiącach związku stanęliśmy na ślubnym kobiercu, a ja zobaczyłam, że chociaż pieniądze szczęścia nie dają, to pomagają je osiągnąć. Przeprowadziłam się do rezydencji męża w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i rozpoczęłam swój dubajski sen na jawie.

Reklama

Arabski szejk w białych szatach Canva

Reklama

Mąż złożył mi nieoczekiwaną propozycję

Życie u boku Amira jest wspaniałe. Tak naprawdę prawie nie muszę nic robić — mamy sprzątaczkę i kucharkę i tyle pieniędzy, że Amir mógłby przestać zarządzać firmą, a i tak byłby ustawiony pięć pokoleń do przodu. Gdy mój kochany mąż jest w pracy, ja spotykam się z koleżankami na bankietach i imprezach. Dyskutujemy o naszych znajomych i rozmawiamy o najnowszych trendach w modzie.

Reklama

Amir nawet nie spojrzy na inną kobietę i naprawdę lepszego męża nie mogę sobie wymarzyć. Spełnia każdą moją zachciankę. Dostałam już wisiorek za milion dirhamów, najnowszy model samochodu i mnóstwo ubrań. Jestem pewna, że mam już ich tak dużo, że i tak nie zdołam tego wszystkiego założyć.

Wszystko, co jednak do mnie należy, należy też do mojego męża i tak naprawdę nie jestem formalną właścicielką tych rzeczy, więc mój mąż złożył mi nieoczekiwaną propozycję, stwierdzając, że chce, żebym urodziła mu syna. Czy on oszalał? Oczywiście, że się nie zgodziłam... Nie mogę dopuścić, żeby koleżanki zobaczyły mnie w takim stanie, a poza tym ciąża wiąże się z różnymi wyrzeczeniami, trudnościami, problemami. Sam poród jest przecież pełen bólu i... nie... Zaproponowałam, że ewentualnie mogę zgodzić się na surogatkę, ale on nadal mnie usilnie namawia i zaproponował, że kupi mi dom na własność w Dubaju, z którym będę mogła zrobić, co tylko zechcę.

Nie ukrywam, że to bardzo kusząca propozycja z tym domem, ale no nie dam się przekupić. Nie jestem taka. Pieniądze nie są najważniejsze.

Monika

Zobacz mieszkanie Dawida Kwiatkowskiego!
Źródło: instagram.com/kwiatkowsky/
Reklama
Reklama