"Myśleli, że będą mieli darmowe święta. Nie dla psa kiełbasa"

"Myśleli, że będą mieli darmowe święta. Nie dla psa kiełbasa"

"Myśleli, że będą mieli darmowe święta. Nie dla psa kiełbasa"

Canva

"Moja zwariowana rodzinka jak zwykle chciała wepchnąć się do mnie na święta i zjeść ciepły obiadek. Jak zwykle chcieli przyjść na gotowe, objeść się, a mnie zostawić z rachunkami i naczyniami do zmywania. Tym razem tak nie będzie. Nie dla psa kiełbasa".

Reklama

*Publikujemy list naszego czytelnika.

Rodzina zawsze spędzała u mnie święta

Odkąd wyprowadziłem się z rodzinnego domu, mieliśmy taką niepisaną tradycję, że każde święta spędzamy u mnie na stancji w Warszawie. Zaczęło się trzy lata temu. Znalazłem w stolicy ciekawą pracę i wynająłem tam mieszkanie. W pewnym momencie jeden z wujków zaproponował, że skoro Kubuś ma nową stancję, to w tym roku święta wszyscy spędzają u niego. Miało być "tylko jeden raz" i już tak zostało.

Reklama

Przyjeżdżali wujkowie z wielkimi brzuchami, przyjeżdżały ciotki, które ledwo się w drzwiach mieściły. Wszyscy na gotowe, byle tylko się najeść, naśmiać, napić i wrócić do tych swoich prowincji. A ja zawsze jak ten głupi wszystko przygotowywałem. Ile razy trzeba było się zapożyczyć u kolegów, żeby wyżywić to całe towarzystwo.

Zakupy zaczynałem robić już tydzień wcześniej. Tyle jedzenia, co kupowałem na te kilka dni, miałbym chyba na pół roku. Za pierwszym i drugim razem jeszcze się łudziłem, że sami coś przywiozą, że sypną jakimś groszem, że pomogą, albo chociaż ziemię na mnie przepiszą.

Reklama

Teraz już się nawet nie łudzę. Gadają między sobą, a ja to ich nawet za bardzo nie obchodzę. Tylko tyle, żebym drzwi do mieszkania otworzył i jedzenie na stół postawił, a oni już sobie sami z tym poradzą.

Reklama

suto zastawiony stół na Wielkanoc Canva

Reklama

Tym razem rodzinka bardzo się zdziwi

Wreszcie postanowiłem się postawić swojej zakręconej rodzince i bardzo mocno ją zaskoczyć. Myśleli, że przyjadą się najeść tłustej kiełbasy i niech myślą tak sobie dalej. Tym razem jednak, jak tylko przyjadą, to brudną klamkę powąchają.

Reklama

Już sobie to wszystko doskonale zaplanowałem. Pierwszy wujek przyjedzie o 15.00, a drugi o 17:00. Każdy z nich pierwsze, co zobaczy, to zamknięte na klucz drzwi. Będą wydzwaniać i zastanawiać się, gdzie jest Kubuś. Kubuś wtedy już dawno będzie za granicą.

W tym roku zamiast wydawać grube tysiące na jedzenie dla rodziny, postanowiłem zainwestować w SIEBIE. Tak dawno nie byłem na fajnych wczasach, więc nie ukrywam, że należał mi się zasłużony odpoczynek.

Za zaoszczędzone kilka tysięcy złotych kupiłem wycieczkę do Dubaju. Już nie mogę się doczekać, jak oni będą tutaj tak stali w takim szoku przed moimi drzwiami, a ja będę popijał sobie truneczki i zażywał słonecznych kąpieli.

Możecie mi nie wierzyć, ale wreszcie poczułem w sercu taką dumę, że wreszcie nie będę uważany za "głupiego Kubusia", który daje się wykorzystywać, tylko to ja im pokażę, że jeść za darmo nie będą. Nie dla psa kiełbasa.

Jakub

Zobacz, jak Michał Szpak złożył życzenia na Wielkanoc 2022 w samych majtkach! "Niezła kiełbasa" - komentują
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama