"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"

"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"

"Ona mi się nie podoba, ale wszyscy mówią, że chemia przyjdzie z czasem. To możliwe?"

canva.com

"Ewelina to świetna kobieta. Poznaliśmy się przez pewną aplikację randkową i na zdjęciach bardzo mi się podobała. Jednak gdy się spotkaliśmy, nie poczułem żadnej iskry. Nic, co mogłoby rozbudzić głębsze uczucia. Ale dalej dużo rozmawiałem z Eweliną i stawała mi się coraz bliższa. Szybko mogłem nazwać ją najlepszym przyjacielem, ale nic więcej. Znajomi powtarzają mi wciąż, że nigdzie nie znajdę drugiej tak lojalnej kobiety i mam się do niej zbliżyć, bo pozna kogoś innego. Twierdzą, że chemia na pewno przyjdzie do nas z czasem, ale czy to  możliwe, skoro nie poczułem nic od samego początku?"

Reklama

*publikujemy list czytelnika

Poznałem ją przez internet

Czułem się jeszcze zraniony po rozstaniu z wieloletnią partnerką, a Ewelina dawała mi "wiosnę". Świetnie nam się ze sobą rozmawiało od samego początku. Otworzyłem się przed nią, bo stwierdziłem, że w każdej relacji szczerość jest najważniejsza.

Reklama

Ona mnie wysłuchała i wirtualnie poklepała mnie po ramieniu. Czułem jej wsparcie od wtedy już zawsze.

Zwlekaliśmy z pierwszym spotkaniem około 3 tygodnie. Odwiedziłem ją w jej biurze i było dość stresująco. Ewelina była bardzo nieśmiała, usiadła daleko ode mnie, a ja też nie mogłem wyluzować.

Reklama

Przytuliła mnie na pożegnanie, ale byłem pewien, że już się nie odezwie.

Reklama

Mimo wszystko jednak kontynuowaliśmy naszą znajomość, a ja raz nastawiałem się na to, że coś może z tego być, a innym razem na to, że nic z tego nie będzie.

Reklama

Spotykaliśmy się czasem

Ale nawet gdy nie przebywaliśmy  w swojej obecności i tak non stop rozmawialiśmy. Byliśmy na łączach dosłownie przez cały czas, co nas do siebie zbliżało.

Reklama

W pewnym momencie jednak zauważyłem, że nie ma między nam iskry. Owszem, zdarzało się nam flirtować. Mówiłem jej czasem, że uwielbiam jej uśmiech i uwielbiałem patrzeć w jej oczy. Ale nie czułem chemii, która mogłaby nas do siebie zbliżyć.

Nie chciałem robić jej nadziei i powiedziałem jej, co naprawdę czuję. Było jej przykro, ale przyjęła to do wiadomości, o dziwo wcale się ode mnie nie odsunęła.

Moi znajomi często dziwili się, że nie jesteśmy razem (bo i tak wciąż byliśmy ze sobą).

brunetka w sukience canva.com

Odradzali mi bierność

Wielokrotnie usłyszałem od nich, że widać jak bardzo Ewelina jest za mną. Że nie znajdę drugiej tak oddanej i lojalnej kobiety i rzeczywiście, gdy pomyślę o tym, że z jakiegoś powodu mógłbym ją stracić, to ciężko mi się oddycha.

Kocham ją, ale mam wrażenie, że raczej jak siostrę. Tylko czy myślałbym wtedy o jej cudownym uśmiechu i spojrzeniu?

Kumple twierdzą, że powinienem się z nią związać i chemia przyjdzie z czasem. Ale czy to może się jeszcze wydarzyć? Jeśli nie czujemy do kogoś pociągu seksualnego, to jak przesterować swoje myśli?

Dobrze wiem, że Ewelina mogłaby dać mi szczęście, ale czy umiałbym się z nią otworzyć na temat bliskości? To przecież ważne w każdym związku.

Mam w głowie tyle pytań bez odpowiedzi. Nie chcę dawać jej nadziei, jeśli miałoby nam się nie udać. Tutaj ryzyko jest spore. Może lepiej pozostać w tej szczerej przyjaźni? Przecież, nawet jeśli każde z nas kogoś sobie znajdzie, to wciąż możemy się widywać i ze sobą rozmawiać.

Olek

Udany związek: skuteczne sposoby na udaną relację
Źródło: canva.com
Reklama
Reklama