"Jestem w szoku ile potrafi zjeść moja nowa dziewczyna. Ostatnio narobiła mi wstydu!"

"Jestem w szoku ile potrafi zjeść moja nowa dziewczyna. Ostatnio narobiła mi wstydu!"

"Jestem w szoku ile potrafi zjeść moja nowa dziewczyna. Ostatnio narobiła mi wstydu!"

canva.com

"Julka od początku bardzo mi się podobała, ale długo nie miałem śmiałości, żeby choćby się do niej odezwać. Dołączyła do naszej klasy pod koniec pierwszego półrocza i złapała kontakt z  innymi chłopakami. Wszyscy byli nią zachwyceni i nawet próbowali się z nią umówić, ale ona zawsze odmawiała. Kiedyś na technice mieliśmy zrobić projekt w parach. Nauczyciel przydzielił mnie właśnie do Julki. Dostaliśmy 6, choć Julia nie była mocno zaangażowana. Po wpisaniu ocen zapytała, czy nie pójdziemy razem na randkę. Ucieszyłem się i ją zaprosiłem. Ale szybko tego pożałowałem, bo nikt nigdy nie zrobił mi takiego wstydu, jak ona".

Reklama

*publikujemy list od czytelnika

Julka od razu mi się spodobała

Wychowawca poinformował nas pewnego dnia, że dołączy do nas nowa koleżanka. Ucieszyliśmy się wszyscy, bo do tamtej pory na 20 chłopaków w klasie były tylko 3 dziewczyny. A one wiadomo - zwykle bystre, chętne do pomocy, a i pogadać z nimi można inaczej niż z chłopakami.

Reklama

Od pierwszej chwili wiedziałem, że Julia ma silny charakter, a ja jestem jednak mocno nieśmiały. Spodobała mi się jako dziewczyna, ale nie miałem odwagi nawet do niej zagadać.

Szczególnie że koledzy ją wciąż obskakiwali i nawet próbowali zapraszać ją na randkę, ale ona zawsze odmawiała.

Reklama

Nasz wychowawca zawsze dbał o to, żebyśmy wszyscy byli zgrani. Zauważył chyba mój dystans do Julii i połączył nas w parę do zrobienie projektu na technikę.

Reklama

Julia nie była zbyt zaangażowana

Nie mam jej tego za złe, bo od razu powiedziała, że nie ma tego typu talentów. A ja akurat lubuję się we wszelkich robótkach ręcznych, więc nawet chętnie zepchnąłem Julię na dalszy plan, choć była oczywiście ze mną, gdy ja pracowałem nad wspólnym projektem.

Reklama

Sporo porozmawialiśmy. Okazało się, że mamy dużo wspólnych zainteresowań i czas razem ucieka nam jak szalony.

Reklama

Spodobała mi się jeszcze bardziej, ale ponieważ odrzuciła już prawie wszystkich moich kolegów, to wciąż nie miałem śmiałości, żeby zaprosić ją na randkę.

Jednak gdy okazało się, że dostaliśmy szóstkę, ona sama zaproponowała mi wspólne wyjście. Zaprosiłem ją do pizzerii.

dziewczyna objada się pizzą canva.com

Szybko tego pożałowałem

W drodze do lokalu poszliśmy na lody. Kupiłem nam po 5 kulek i nie byłem w stanie dokończyć, ale Julia zapytała, czy może przejąć moją porcję, a ja się zgodziłem, choć byłem w szoku, że jest w stanie to w siebie wcisnąć.

Nic jednak nie powiedziałem.

W pizzerii chciałem zamówić jedną pizzę na pół, ale Julka powiedziała, że ona chętnie zjadłaby całą. No cóż, nie rozmyślając długo, zamówiłem jej pizzę z wszystkimi dodatkami, a ja wybrałem tradycyjną margheritę.

Mam w zwyczaju zostawiać boki, bo nie lubię samego ciasta i tak zrobiłem też tym razem. Kelnerka podeszła, żeby zabrać mój talerz, a Julka skoczyła za nią i wyrwała jej talerz z rąk, mówiąc, że my jeszcze nie zjedliśmy, po czym przełożyła sobie resztki z mojego talerza na swój.

Zabrała też końcówkę mojego sosu i dopiła sok.

Rany! Nikt nie narobił mi nigdy takiego wstydu. Wszyscy się na nas patrzyli i tak zniechęciła mnie tym wszystkim, że nagle podobała mi się mniej.

Wczoraj Julia zapytała, czy znów pójdziemy na randkę coś zjeść, ale ja grzecznie odmówiłem i zmyśliłem powód, dla którego nie mogę.

Już pomijając fakt, że czułem się przy niej niezręcznie, to pomyślałem też, że wydawałbym na jedzenie dla niej całe moje kieszonkowe. Chyba mnie na nią nie stać.

Oskar

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama