"Muszę się ważyć co tydzień przy partnerze, żeby mu udowodnić, że schudłam"

"Muszę się ważyć co tydzień przy partnerze, żeby mu udowodnić, że schudłam"

"Muszę się ważyć co tydzień przy partnerze, żeby mu udowodnić, że schudłam"

canva.com

"Czuję się upokorzona przez swojego partnera. Jakiś czas temu obiecałam mu, że zrzucę kilogramy, które zostały mi po ciąży. Nie chciałam korzystać z pomocy dietetyka, chociaż on mnie na to namawiał. Stwierdziłam, że dam radę sama. On jednak postanowił sprawdzać co tydzień moje postępy. Na początku to było dla mnie nawet motywacją, ale gdy w pewnym momencie waga się zatrzymała, a on zaczął na mnie krzyczeć, że pewnie oszukuję i podjadam, gdy nie widzi. Ważę się przy nim co poniedziałek. To dla mnie wielki stres".

Reklama

"Sporo przytyłam w ciąży"

Ewa zawsze należała do szczupłych kobiet, ale w czasie ciąży sporo przytyła i nie może sobie z tą wagą poradzić:

Poznałam partnera, gdy byłam naprawdę szczupłą kobietą. Ja w zasadzie nigdy sobie niczego nie odmawiałam, ale najwyraźniej  moja przemiana materii była na tyle dobra, że zwyczajnie nie musiałam martwić się o nadmiar kalorii. Jednak gdy zaszłam w ciążę, wszystko się zmieniło.

Z miesiąca na miesiąc byłam coraz większa, choć wydawało mi się, że to naturalne, kiedy jest się w ciąży. Jednak w pewnym momencie mój lekarz uświadomił mi, że to nie "zasługa" dziecka i z pewnością po porodzie trochę mi tych kilogramów zostanie.

Reklama

Po urodzeniu syna byłam 30 kilo na plusie - czyli wcale nie takie trochę. W pierwszym miesiącu połogu zgubiłam 4 kilogramy, ale w drugim po porodzie już tylko pół kilo.

kobieta na wadze canva.com

Reklama

"Partner patrzył na mnie z odrazą"

Ewa sama zaczęła mieć kompleksy ze względu na swój wygląd, jako że nie przywykła do tego, co teraz widziała w lustrze. Ale sprawę pogorszył jeszcze jej partner:

Reklama

Zawsze patrzył na mnie z podziwem. A wtedy po raz pierwszy spojrzał na mnie z pogardę i wyznał wprost, że się mnie brzydzi.

Powiedział też, że nie wyobraża sobie, jak mógłby być blisko z kobietą, która wygląda tak, jak teraz ja.

Reklama

Dodał, że jeśli nie schudnę, to mnie zostawi. Będzie płacił alimenty na małego, ale ułoży sobie życie z kimś innym.

Reklama

W pierwszym momencie zmotywowało mnie to do działania. Kiedy zaproponował żebym ważyła się przy nim co poniedziałek, to też pomyślałam, że to dobry pomysł. Na początku waga faktycznie spadała. Ale w pewnym momencie się zatrzymała i wtedy po raz pierwszy zostałam przez partnera za to ukarana. Postanowił, że co drugi dzień nie będę mogła zjeść śniadania.

Gdy sytuacja się powtórzyła, zabronił mi spędzać czas z synem.

"Wciąż zostało mi do zrzucenia 10 kilogramów"

Ewa dalej walczy o powrót do formy sprzed ciąży:

 Z każdym kilogramem jest mi trudniej. Ja chyba w ogóle popadam w jakąś depresję. Drżę przed każdym ważeniem i tak jak nigdy nie miałam problemu z kompleksami, bo naprawdę siebie lubiłam, tak teraz nie potrafię na siebie patrzeć.

Zgubiłam po ciąży 20 kilogramów. Wszyscy mówią mi, że wyglądam genialnie, bo wcześniej podobno byłam za szczupła, ale mój partner wciąż równa mnie z błotem i oczekuje, że jeszcze schudnę.

Nienawidzę siebie. A najgorsze jest to, że jego też zaczynam. Przestaję wierzyć w naszą wspólną, szczęśliwą przyszłość. Chciałabym, żeby on się wyprowadził, ale brak mi odwagi, żeby mu o tym powiedzieć.

Chciałabym odzyskać radość z życia i  rodzicielstwa. Czy kiedyś jeszcze mi się w to uda? Muszę w to wierzyć!

Trzymamy kciuki a Ewę i jesteśmy pewni, że będzie potrafiła zawalczyć o siebie!

Źródło: www.instagram.com/100_kg_lzejsza/
Reklama
Reklama