Wchodząc w dorosłość i całkowicie się uniezależniając, miałam świadomość, że życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie, a ilość rozczarowań, z którymi przyjdzie mi się mierzyć, może być chwilami mocno przytłaczająca. Nigdy jednak nie spodziewałam się, że jednym z większych rozczarowań w dorosłym życiu będzie moja własna matka.
„Mama nie lubi mojego chłopaka, bo jest budowlańcem”
Moi rodzice zadbali o to, aby w życiu nigdy niczego mi nie brakowało. Oczywiście mam na myśli dzieciństwo oraz cały okres edukacji i późniejszego poszukiwania swojego miejsca na rynku pracy. To dzięki nim dziś jestem w pełni niezależną kobietą przed trzydziestką i jestem im okropnie wdzięczna. Wychowali mnie na bardzo dobrego człowieka. Niestety przez ten cały czas mieli w swoich głowach pewne oczekiwania, jeśli chodzi o moje życie, jak i mężczyzny, z którym będę budować własną rodzinę. O ile tata jest w tej kwestii bardziej wyluzowany, to w przypadku mamy nie wiem już co robić.
Osoba, która była moim wzorem do naśladowania i nauczyła mnie, jak być prawdziwą kobietą, w jednej chwili zburzyła wszystko, co wspólnie budowałyśmy latami. Chyba nic nigdy nie uderzyło tak mocno w moje serce, jak fakt, że moja mama nie lubi mojego chłopaka, bo jest budowlańcem i nie ma wyższego wykształcenia. To, że Dawid lubi swoją pracę, realizuje się w niej i dobrze zarabia, nie ma dla niej żadnego znaczenia. Nie ma dla niej znaczenia nawet to, że ja jestem u jego boku bardzo szczęśliwa.
canva.com
Miłość nie wybiera, a szacunek należy się każdemu człowiekowi
Nie mam zamiaru rezygnować z miłości tylko dlatego, że ktoś miał w swojej głowie jakieś wyimaginowane oczekiwania co do mojej przyszłości. Ja i Dawid jesteśmy razem od piętnastu miesięcy, a on był w moim rodzinnym domu tylko trzy razy. Przy każdej wizycie dostawał wiele dziwnych pytań o to, czy ma zamiar rozwijać się zawodowo i czy planuje dalszą edukację. Dla mojej mamy bez tytułu magistra się nie liczy. Stanowisko mojego chłopaka było nagminnie krytykowane, przez co wspólnie z nim podjęłam taką decyzję, że nie będziemy odwiedzać moich rodziców i już.
Jego rodzice są całkowicie innymi ludźmi. To może wynikać z prostego faktu, że w życiu zawsze mieli pod górkę i musieli mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu. Jak wiadomo, nic innego nie buduje takiej pokory. Zbliżają się święta i znów będę je spędzać nie tak, jakbym sobie tego życzyła.
Mam nadzieję, że kiedyś wszystko się zmieni i moja mama spojrzy na mojego chłopaka (i prawdopodobnie przyszłego męża) z innej strony...