"Chcę na gwiazdkę samochód od rodziców. Stać ich, niech się postarają! Inni dostali auta na osiemnastki"

"Chcę na gwiazdkę samochód od rodziców. Stać ich, niech się postarają! Inni dostali auta na osiemnastki"

"Chcę na gwiazdkę samochód od rodziców. Stać ich, niech się postarają! Inni dostali auta na osiemnastki"

canva.com

Przykro mi z tego powodu, że rodzice w ogóle nie rozumieją moich potrzeb i nie potrafią postawić się na moim miejscu i zrozumieć tego, że wszyscy moi znajomi mają już samochody a ja czekam na auto jak na zbawienie. Nie pochodzimy z biednej rodziny i taki wydatek dla nich jest po prostu niezauważalny, a i tak robią mi na złość.

Reklama

"Chcę mieć auto, bo wiem, że rodziców na to stać!"

Moja mama regularnie chodzi do kosmetyczki, do fryzjera, na masaże, jeździ drogim samochodem, a także nie ubiera się w sieciówkach, więc z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że moi rodzice są zamożni i stać ich na wiele rzeczy, dlatego nie jest to wyssane z palca żądanie, ale faktyczna prośba, która ułatwiłaby mi bardzo życie. Wszyscy moi znajomi, z którymi chodzę do szkoły, dostali samochody na osiemnastki, a ja nadal jeżdżę albo z moimi rodzicami, albo komunikacją miejską, co jest trochę dyskomfortowe, ponieważ czuję się gorsza od innych.

Zwierzyłam się kiedyś z tego powodu mamie, a ona powiedziała, że wymyślam i nie powinnam w ogóle się tym przejmować, a doceniać to, co mam, ponieważ inne dzieci nie mają w ogóle takich rarytasów jak ja i jakoś potrafią funkcjonować i cieszyć się z małych rzeczy. Tylko sęk w tym, że ja się cieszę z tego, że na przykład dwa razy w roku jeżdżę na wakacje zagraniczne, że zimą też wyjeżdżamy na narty do Francji i generalnie niczego mi nie brakuje i nie muszę martwić się o nic, ale przecież to nie znaczy, że ja nie mam jakichś potrzeb!

kobieta pokazuje palcem coś canva.com

"Czy rodzice mnie kiedyś zrozumieją?!"

Zaczęłam studia i auto bardzo ułatwiłoby mi życie, ponieważ nie musiałabym przez całą Warszawę przejeżdżać na uczelnię komunikacją miejską i zdecydowanie szybciej znalazłabym się w domu i byłoby na pewno to bezpieczniejsze. Przecież to jest głupota, że ja mam prawo jazdy, a nie mam auta i czasem tylko rodzice mi pożyczają swoje samochody, ale wiadomo, jak to jest, że muszę uważać na wszystko i przejmuję się tym bardziej niż gra jest warta świeczki.

Ojciec to już w ogóle nie chce mi dać na to auto pieniędzy, ponieważ uważa, że na pierwszy samochód powinnam zarobić sama i wtedy kupić sobie taki, na jaki będzie mnie stać. Poważnie? Przecież ja w ogóle nie pracuję ,dopiero zaczęłam studia i jak miałabym niby zarobić i przede wszystkim kiedy na taki samochód, jaki bym chciała?

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama