"Nazywam się Ania Młotek. Całe życie ze mnie szydzą..."

"Nazywam się Ania Młotek. Całe życie ze mnie szydzą..."

"Nazywam się Ania Młotek. Całe życie ze mnie szydzą..."

CANVA

" Na każdej imprezie słyszałam, że na pewno przybiję gwoździa. Tak, nazywam się Ania Młotek, a moje nazwisko zawsze było powodem do kpin. Jakie znacie najbardziej obciachowe polskie nazwiska? Ja znam całkiem sporo. Wiele osób pocieszało mnie, mówiąc, że niektórzy mają jeszcze gorzej. Być może..."

Reklama

Nazywam się Anna Młotek

Jak to mówią, każdy nosi swój krzyż. Ja od zawsze mierzę się z żartami na temat mojego nazwiska. Moi rodzice nie rozumieją mojego żalu. U nas na wsi nikt sobie z nich nie żartował.

Do podstawówki chodziłam do mojej wsi. Tam wszyscy znaliśmy się od małego. Byliśmy sąsiadami i nikt nie zwracał uwagi na to, jak się nazywam. Ja sama nawet sobie nie zdawałam sprawy, że to może być powód do wstydu. Moi rodzice nigdy nie spotkali się z kpinami. Na wsi nikomu nawet do głowy nie przychodziło śmianie się z czyjegoś nazwiska.

Reklama

Wszystko zmieniło się w szkole średniej. Trafiłam na męską klasę. Już pierwszego dnia technikum zaczęli się ze mnie śmiać. Ja naiwna na początku nie rozumiałam, o co im chodzi. Dotarło do mnie, dopiero jak nauczyciel przeczytał listę obecności i cała klasa wybuchła śmiechem. Zaśmiał się nawet nauczyciel. Przez pierwszy tydzień to była norma na każdej lekcji.

Przez pięć lat technikum za każdym razem, gdy ktoś dostawał jedynkę klasa zbiorczo
mówiła:

Ale z Ciebie młotek.

- rechocząc i spoglądając w moją stronę.

Reklama

Dwie nastolatki dyskutują wskazując coś rękoma CANVA

Reklama

Nie znoszę mojego nazwiska

Nie raz żaliłam się mamie, ale ona mnie totalnie nie rozumiała. Byłam nawet bliska zmiany nazwiska. Rozważałam to na poważnie. Niestety dowiedział się o tym ojciec i wybił mi ten pomysł z głowy. Dla niego to tak jakbym wstydziła się rodziny. Dla niego rodowe nazwisko było powodem do dumy i szacunku do naszych przodków. Nie rozumiał, że wstydzę się za każdym razem, jak muszę załatwić coś w urzędzie.

Reklama

Na studiach było ciut lepiej. Dorośli ludzie potrafią jednak zachować się bardziej poważnie. Tak było na uczelni, ale na imprezach... Chyba nigdy nie znudziło im się hasło:

Reklama

O przyszła Anka, na pewno przybije gwoździa.

Śmiałam się ze wszystkimi, bo co mi pozostało. Zawsze jednak było mi cholernie przykro. Tak samo było, gdy inni szydzili z mojej inteligencji. Przecież co może wiedzieć taki "młotek".

Wielu znajomych pocieszało mnie, mówiąc, że niektórzy mają gorsze nazwiska. Wiem, poznałam ich cały przekrój. Kiedyś nawet miałam się wybrać na zjazd osób o nietypowych nazwiskach, ostatecznie jednak stchórzyłam. Wiem, że zjechało się tam wiele osób, które rozumieją mój ból.

Ja wiem, że nigdy nie pokocham bycia Anią Młotek. Nazwiska nie zmienię ze względu na rodziców. Modlę się o męża z normalnym nazwiskiem. Oby serce nie zrobiło mi psikusa. Nie zwiążę się z nikim, kto nazywa się obciachowo! Nie ma szans!

Anna Młotek

 

Źródło: instagram.com/filip_chajzer
Reklama
Reklama