„Mąż zabrania mi spotykać się z moimi znajomymi. Ma bardzo poważne obawy”

„Mąż zabrania mi spotykać się z moimi znajomymi. Ma bardzo poważne obawy”

„Mąż zabrania mi spotykać się z moimi znajomymi. Ma bardzo poważne obawy”

canva.com

Ograniczenia w związku prawie zawsze prowadzą do trudnych konfliktów, które skutecznie oddalają od siebie partnerów, a w niektórych przypadkach mogą być również powodem zakończenia relacji. Oczywiście życie po ślubie wymaga wielu wyrzeczeń, ale nigdy nie powinny one polegać na porzuceniu własnego „ja”. Mąż Eweliny tego właśnie od niej oczekuje...

Reklama

Idealne małżeństwo nie istnieje?

Gdy poznałam Adriana, to od razu wiedziałam, że między nami może wydarzyć się coś poważnego. Ja również przypadłam mu do gustu, co bardzo szybko przerodziło się w regularne randkowanie. To było ponad pięć lat temu i czasem nie mogę w to uwierzyć, że już niedługo będziemy świętować drugą rocznicę ślubu. Czuję się, jakby to wszystko wydarzyło się co najwyżej miesiąc temu.

Jestem szczęśliwa i nie zamieniłabym tego związku na nic innego, ale od pewnego czasu coraz częściej się kłócimy i to wciąż o to samo. Dawno temu obiecaliśmy sobie, że jeśli staniemy przed ołtarzem, to nigdy nie zamienimy się w to stereotypowe małżeństwo po czterdziestce, które wyniszcza siebie nawzajem. Dziś niestety trochę zaczynam się tak czuć, a dopiero co skończyliśmy po trzydzieści lat. Małżeństwa idealne chyba nie istnieją...

Reklama

Nie mamy jeszcze dzieci i oboje ciężko pracujemy na wspólną przyszłość, ale nie podoba mi się to, że mąż zabrania mi spotykać się z moimi znajomymi. Ma bardzo poważne obawy, lecz nigdy nawet nie przez chwilę nie dałam mu powodów do zmartwień. On potrafi wpaść w furię, gdy informuję go, że wychodzę z tymi konkretnymi osobami.

mąż zabraniający żonie spotkania ze znajomymi canva.com

Reklama

„Boi się, że poznam kogoś, kto zawróci mi w głowie”

Wielokrotnie z nim rozmawiałam i tłumaczyłam mu, że nie robię przecież nic złego. Spotykam się z ludźmi, których on również zna, ale to nie mój problem, że nie przypadli mu do gustu. Faktycznie moi znajomi bywają mocno specyficzni, więc idę mu na rękę i nie wymaga, aby chodził na te spotkania ze mną. Przecież w tym czasie może zająć się sobą, ale tego nie robi, bo myśli, co robię ja. Nie na tym chyba polega wzajemne zaufanie, które jest jednym z najważniejszych fundamentów związku.

Reklama

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że on boi się, że poznam kogoś, kto zawróci mi w głowie, ale przecież równie dobrze może się to wydarzyć w drodze do pracy czy na zakupach. Okazuje się, że problemem dla Adriana jest to, że wszyscy moim znajomi są singlami i prowadzą dość rozwiązły tryb życia. Ja przecież taka nie jestem! Gdy zapytała, czy mi ufa, to odpowiedział, że tak, ale wszystko się może zdarzyć.

Reklama

Nie wiem już, jak mam do niego dotrzeć. Na pewno nie zrezygnuję z kontaktu z bliskimi mi osobami...

Reklama

Wszyscy mówią, że jej mąż jest... za brzydki. Ona jest w niego wpatrzona jak w obrazek! Zobacz galerię!
Źródło: instagram.com/divinerapsing
Reklama
Reklama