"Trudno mi uwierzyć, że tak się zachowałem. Co ze mnie za facet?"

"Trudno mi uwierzyć, że tak się zachowałem. Co ze mnie za facet?"

"Trudno mi uwierzyć, że tak się zachowałem. Co ze mnie za facet?"

CANVA

"Tamten wieczór zmienił moje życie.  Wracałem do domu po cholernie ciężkim dniu w robocie. Wszystko stało się tak szybko, a ja nie zadziałałem, jak należy. Ten ciężar, noszę do dziś!

Reklama

Nie zareagowałem!

Pamiętam każdą sekundę tego wieczoru. No prawie... Byłem tydzień w delegacji. Zrealizowaliśmy trudny projekt. Szef dał nam w kość, nie widziałem żony i córeczki kilka dni. Zjechaliśmy do firmy po 19. Chwile jeszcze pogadaliśmy, wypiliśmy po piwku i każdy ruszył w swoją stronę.

Dla relaksu postanowiłem się przejść. Był weekend wszędzie pełno ludzi. Wracałem obok imprezowej dzielnicy. Młodzież obściskiwała się po kątach, a faceci wyrwani z domowej nudy przy toastach oglądali mecz. Nie chciało mi się wracać. Sam potrzebowałem odmóżdżenia.

Reklama

Przysiadłem w jednym z ogródków. Przy papierosie i piwku oglądałem bawiących się ludzi. Szczególnie głośno zachowywał się facet w pomarańczowej koszuli. Co rusz sięgał po kufel i inicjował toasty. Posiedziałem z pół godziny i ruszyłem do domu.

Powoli snułem się znaną trasą i znowu ich spotkałem. Facet w pomarańczowej koszuli z ekipą szli w moim kierunku. Przy wejściu do parku się rozstali. Oni poszli na nogach, on wsiadł za kółko. Wprost zamarłem.

Reklama

Wiecie co to instynkt? Ja myślałem, że uruchamia się właśnie w takich chwilach. Nagle cała krew uderzyła mi do głowy. Pulsowała w niej tylko jedna myśl:

Reklama

Co on robi?

W głowie nie miałem miejsca na żadną inną myśl. Non stop słyszałem: CO ON ROBI! Dopiero po kilku minutach naprawdę doszło do mnie, co się stało! Tyle że teraz wiedziałem, że już za późno. Nie zareagowałem. Nie zrobiłem nic!

Reklama

Facek w pomarańczowej koszulce CANVA

Reklama

Do dziś zastanawiam się co się stało z tamtym facetem...

Próbowałem wrócić do normalnego życia. Nie było nigdzie w prasie informacji o żadnym wypadku tej nocy. Śledziłem jak głupi wszystkie media. Cisza. Nie powiedziałem też żonie. Wiem, że nie wybaczyłaby mi. Zachowałem się jak tchórz, facet bez jaj!

Koszmar zaczął się po dwóch miesiącach. Uśpione wspomnienia wróciły do mnie ze zdwojoną siłą. Nadal nie wiedziałem, jak to wszystko się skończyło. Obsesyjnie zacząłem szukać informacji o feralnej nocy. Nigdzie nie ma nawet słowa.

Wracałem na miejsce zdarzenia. Cały czas przed oczami widok tej pomarańczowej koszuli i chwiejącego się faceta.

Nie wiem, jak zakończyła się tamta historia. Stałem wtedy jak słup soli. Nie reagowałem. Byłem tak zamroczony, że nawet nie jestem pewien czy on tym autem odjechał. Czarna dziura. Pamiętam każdy szczegół wieczoru, oprócz tego!

Najbardziej jednak boli, że nic nie zrobiłem. Nie ważne czy tylko chciał odjechać, czy faktycznie ruszył. Powinienem zareagować

Następnym razem wiem, że zachowam się zupełnie inaczej! Wstyd pozostanie na zawsze. Tego już nie zmienię. Co ze mnie za facet?"

Źródło: Piotr Molecki/East News
Reklama
Reklama