Dla jednych pogrzeb to przykra uroczystość, na którą absolutnie nie wyobrażają sobie, że mogliby wziąć dzieci. Inni z kolei są zdania, że to pożegnanie z ukochaną osobą i maluchy powinny wiedzieć, że życie to nie tylko narodziny, ale także śmierć. Nasza czytelniczka została zaatakowana przez część rodziny, której nie spodobało się to, że 33-latka na pogrzeb teścia zabrała synka.
Brać dziecko na pogrzeb?
Kasia z Malborka uważa, że nie ma nic złego w tym, że jej syn pojawił się na pogrzebie jej teścia. Kobieta widziała, jaką ta dwójka ma więź i chciała oddać tym samym hołd ojcu swojego męża. Niestety nie wszystkim to się spodobało.
Moje ciotki i nawet moja mama uznały, że nie powinnam Janka narażać na obcowanie ze śmiercią. Przez chwilę nie wiedziałam, co powiedzieć, bo myślałam, że to nieśmieszny żart. Naprawdę one myślą, że mój 5-letni syn miałby nie pożegnać ukochanego dziadka?!

Dziecko i trauma po pogrzebie
W sieci można przeczytać wiele komentarzy na temat podobnych historii. Zdania są oczywiście podzielone - jak to często w takich przypadkach bywa. Nasza czytelniczka nie zmienia jednak zdania i jest przekonana o słuszności swojego kroku.
Uważam, że zrobiłam dobrze i nie mam się, czego wstydzić! Mój syn nie ma żadnej traumy, normalnie chodzi do szkoły i gdy jego ukochany dziadek chorował, on też o tym wiedział. Dzieci wiedzą więcej niż nam się wydaje!
A Wy co o tym myślicie? Zabierać dzieci ze sobą na ceremonie pogrzebowe?