Trudne relacje z teściową to temat spędzający sen z powiek zarówno wielu mężczyzn, jak i kobiet. Zazwyczaj zaczyna się dość niewinnie, a toksyczny rodzic swoje prawdziwe oblicze ujawnia przeważnie dopiero po ślubie. Historia naszej czytelniczki jest tego doskonałym przykładem.
Teściowa wydzwania z byle powodu
O teściowych uprzykrzających życie młodym małżonkom słyszeliśmy już niejednokrotnie i zapewne jeszcze niejednokrotnie usłyszymy. Funkcjonowanie w toksycznym trójkącie z rodzicem naszego partnera nigdy nie wróży nic dobrego. Pani Hania jest kolejną osobą, która musiała przekonać się o tym na własnej skórze...
Przez prawie trzy lata przymykałam na to oko, ale dziś mam poczucie, że tracę kontakt z własnym facetem. Teściowa dzwoni do męża kilkanaście razy dziennie z byle pierdołami! Ma dopiero 59 lat i boję się, co będzie, gdy zacznie potrzebować faktycznej pomocy z racji wieku. Jest w pełni sprawna i samodzielna. Telefony zaczynają się już od ok. 6:30 rano, gdy szykujemy się do pracy i tak cały dzień praktycznie 1-2 godziny... Pyta co robimy, co jemy, gdzie jedziemy i gdzie jechać będziemy. Ja mam już tego serdecznie dość! Wszystko musi wiedzieć i ze wszystkiego Darek musi się jej tłumaczyć.

Syn nie potrafi porozmawiać z matką
Mimo iż nieprzyjemna sytuacja z teściową trwa już kilkadziesiąt miesięcy, to mąż Pani Hani nie potrafi znaleźć z niej sensownego wyjścia. Czy powinien wybierać pomiędzy dobrymi relacjami z własną matką i żoną?
Mamy po 34 lata, jesteśmy 3 lata po ślubie. Od dłuższego czasu próbuję rozmawiać i znaleźć złoty środek do rozwiązania tej sytuacji. Darek co prawda w pełni przyznaje mi rację i też czuje się zmęczony tym wszystkim, ale nie potrafi postawić granicy. Czasem nie odbiera telefonu, ale potem musi się tłumaczyć, dlaczego nie podnosił słuchawki. Nie znam drugiej tak wścibskiej osoby!
Myślicie, że znane osobistości z show-biznesu również miewają podobne problemy ze swoimi rodzicami lub teściami? Ciekawe, jak ma się sprawa u Roberta Lewandowskiego...