Czy dzisiejszy świat różni się od tego, w którym my żyliśmy, gdy byliśmy dziećmi? Tak myśli Renata z Warszawy. 39-latka jest przerażona, gdy rozmawia ze swoją 14-letnią Inga.
Makijaż dla nastolatki
Renata zauważyła, że koleżanki z klasy jej córki od jakiegoś czasu regularnie się malują. Inga także chce dołączyć do tej grupy, ale 39-latka jej zabrania. Niestety spotyka się to z agresją.
Nie wiem, ale nie mieści mi się to w głowie. Ja w tym wieku to bawiłam się jeszcze lalkami. W którą stronę to wszystko zmierza?! Przecież to są jeszcze dzieci, a nie pannice na wydanie!

"Jeśli nie makijaż oczu, to ust" - córka stawia ultimatum
Inga nie bierze w ogóle pod uwagę tego, że nie może się malować. Dla niej to jest coś normalnego i nie wyobraża sobie, że może odbiegać od swoich koleżanek.
Myślałam, że to jest jasne, gdy matka mówi, że czegoś nie można. Ja to bym przyjęła to do siebie i tyle, a Inga zaczęła dyskutować, że chociaż róż i ust, a jak nie róż, to same usta. Po prostu nie wierzę!! Ona się będzie ze mną licytować
Czy w Waszych domach są podobne sytuacje? Kiedy Waszym zdaniem nastolatki powinny zacząć się malować?