Sortowała rzeczy dla uchodźców z Ukrainy i znalazła zużytego pampersa. Sprawdź, co naprawdę może się przydać i czego NIE przynosić

Sortowała rzeczy dla uchodźców z Ukrainy i znalazła zużytego pampersa. Sprawdź, co naprawdę może się przydać i czego NIE przynosić

Sortowała rzeczy dla uchodźców z Ukrainy i znalazła zużytego pampersa. Sprawdź, co naprawdę może się przydać i czego NIE przynosić

canva.com

Polacy są ostatnio jak jedna, WIELKA rodzina. Gdy tylko wybuchła wojna w Ukrainie, praktycznie natychmiast zorganizowali się do pomocy. Początkowo robili to dość chaotycznie, ale z czasem nabrali doświadczenia i aktualnie ta pomoc naprawdę jest celowa. W całej Polsce powstały magazyny, do których można przynosić dary. Te magazyny nazywa się zwykle SORTOWNIAMI. W sortowniach pracują charytatywnie wolontariusze, którzy robią to "po godzinach". Jedna z takich wolontariuszek opowiedziała nam o tym, co naprawdę przynoszą do sortowni ludzie. Nie uwierzysz!

Reklama

Pomoc Ukrainie od rana do wieczora

Gdy tylko drzwi sortowni się otwierają, ludzie zaczynają przynosić dary. Czasami jest tego po kilka kartonów, zwłaszcza gdy ktoś zorganizował wcześniej własną zbiórkę wśród znajomych, rodziny, czy jako sołtys na wsi. Pomagają zwykli mieszkańcy, jak i gwiazdy z telewizji i Internetu.

Czasem ludzie przynoszą na przykład jedną konserwę, podpaski, szczoteczkę do zębów, parę skarpetek i kilka swoich ubrań - w naprawdę dobrym stanie. Dzielą się tym, co mogą. A wielokrotnie można spotkać wśród darczyńców te same osoby i to nawet takie, które już wcześniej mówiły: "To już ostatni raz. Więcej nie dam rady w tym miesiącu".

Reklama

W sortowni co chwilę zmieniają się ludzie. Każdy ma swoje obowiązki i rodziny, o które musi zadbać. Jedna z naszych czytelniczek jest tam codziennie - chociaż na godzinkę czy dwie. Okazuje się, że z tymi darami nie zawsze jest tak kolorowo.

dziewczynka sortuje ubrania do kartonu canva.com

Reklama

Sortowała odzież dla uchodźców, znalazła zużytego pampersa

Natalia postanowiła podzielić się z nami swoimi odczuciami, dotyczącymi pracy w magazynie:

Reklama

Przychodzę tam wtedy, kiedy mogę. W zasadzie wykorzystuję każdą wolną chwilę. Na początku sama dzieliłam się tym, co mam, ale nie mam nieograniczonych możliwości finansowych postanowiłam więc, że pomogę inaczej.

Mamy tak zwaną listę potrzeb i kiedy ktoś przynosi do nas rzeczy to zawsze prosimy, żeby się z nią zapoznał. Ale niektórzy ludzie zachowują się tak, jakby robili sobie z tej zbiórki wysypisko śmieci.

Reklama

Znajduję poplamione ubrania. Zużytą bieliznę. Skarpetki z dziurami. Ale hitem był używany pampers. Generalnie pomyślałam najpierw, że być może to przez przypadek. Że może mama sortowała ubranka po dziecku, przebrała malucha, który kręcił się obok i zagrzebała gdzieś tę pieluszkę. Ale gdy sprawdziłam resztę rzeczy od niej, niestety wszystkie były brudne i dziurawe. Część z nich nawet nie była uprana."

Reklama

Jesteśmy w szoku! A warto dodać, że to nie jedyne "perełki", które znalazła Natalia.

Koniecznie sprawdź, co naprawdę może się przydać uchodźcom, a czego pod żadnym pozorem nie przynosić na zbiórki! Zapraszamy do obejrzenia galerii.

Chcesz pomóc uchodźcom z Ukrainy? Sprawdź, co naprawdę jest potrzebne, a czego pod żadnym pozorem nie przynosić!
Źródło: canva.com
Reklama
Reklama