Nie zawsze urlop z rodziną jest idealny, ale z reguły udaje nam się odpocząć. Ela z Bydgoszczy nie ma takiego szczęścia i od wielu lat decyduje się na wakacje tylko z dziećmi, ponieważ jej mąż zawsze doprowadza do kłopotliwych sytuacji.
"Wstyd go w ogóle gdzieś zabrać!"
40-latka wyznała, że nigdy już nie pojedzie na wakacje z mężem, który za każdym razem robi coś, co prowadzi do awantur i płaczu dzieci. Zdaniem Elżbiety nie umie się zachować i to się nie zmieni.
Przed ślubem tak naprawdę nie miałam, gdzie tego zweryfikować, bo nie chodziliśmy na randki. Z reguły spotykaliśmy się pod sklepem w naszej rodzinnej miejscowości, a raczej wiosce. Nie wiedziałam, że taki z niego człowiek. Wstyd go gdziekolwiek zabrać i brak aż słów, żeby opisać jego zachowanie. Pierwszy i ostatni raz byliśmy na weselu jego kuzynki. Upił się, rozbierał na scenie, chciał się bić z ojcem pana młodego, a na koniec poszedł pieszo do rodzinnego domu, zabierając klucze, a ja nie miałam jak później wejść do środka
"Szczerze myślę nad rozwodem..."
Elżbieta przyznaje, że niewiele łączy ją z mężem, a jest z nim tylko dlatego, że mają dzieci. Ciągle bije się z myślami i ma nadzieję, że mężczyzna się zmieni.
On jest zawsze najmądrzejszy. Inni są głupi, a on nie. Wszyscy mówią, że coś jest czarne, ale on będzie się wykłócać, że białe. Dwa razy byliśmy nad morzem i nie powtórzę tego nigdy. Nie mam ochoty się z nim użerać i ratować z opresji... Szczerze to myślę nawet nad rozwodem
Miałyście kiedyś podobne sytuacje?